21 listopada 2017, 09:00:Forum Zarządzania Internetem 2017 - Centrum Nauki Kopernik, Wybrzeże Kościuszkowskie 20, 00-390 Warszawa, Polska

Co dalej z VR?

Wirtualna rzeczywistość (VR) powinna niebawem doczekać się swoich pięciu minut. Niebawem, to znaczy kiedy? O potencjalnym boomie na VR mówi się już od jakiegoś czasu, jednak nagły wybuch popularności wciąż nie następuje. Obserwując rozwój wirtualnej rzeczywistości można odnieść wrażenie, że mamy do czynienia z kolosem na glinianych nogach. Rozwiązanie ma ogromny potencjał, jednak wciąż znajduje się w epoce kamienia łupanego.

VR, co to takiego?

Technologia ta pozwala użytkownikowi na przeniesienie się w świat fantazji lub skomplikowanych realiów zawodowych. Wykorzystuje się ją zarówno do zabawy, jak i do nauki. Wirtualna rzeczywistość służy jako symulatory dla pilotów, astronautów oraz chirurgów. Jest też wykorzystywana jako urozmaicenie gier komputerowych.

Jest to możliwe dzięki generowaniu obrazów i efektów akustycznych. Rzadziej wykorzystuje się oddziaływanie na inne bodźce, takie jak zapach, dotyk czy smak. Ponadto technologia pozwala na interakcję ze środowiskiem poprzez specjalne urządzenia.

Różnego rodzaju podmioty wykorzystują VR do promocji swoich usług. Przykładem może być projekt Zakazanego Miasta w Pekinie, które można zobaczyć dzięki wirtualnej rzeczywistości. Władze chińskiej stolicy zachęcają w ten sposób do jego odwiedzenia w świecie realnym.

Co może uruchomić spiralę rozwoju VR?

Oczywistą odpowiedzią wydaje się rozrywka, a w szczególności gry komputerowe. Jest to rynek, którego użytkownicy gorąco liczą na rozwój wirtualnej rzeczywistości. Pojawienie się gry, której prawdziwą moc można poczuć tylko dzięki wirtualnej rzeczywistości mogłoby pchnąć VR na zupełnie nowe tory, dzięki dotarciu do wielkiej rzeszy odbiorców.

Entuzjaści wirtualnej rzeczywistości nie doczekają się jednak punktu zwrotnego w rozwoju technologii, dopóki nie zostanie ona lepiej dopracowana. Chodzi tutaj o lepsze oprogramowanie, lepszy sprzęt oraz bardziej kreatywną wizję stworzenia czegoś wyjątkowego.

Społeczna panika!

Prawdziwym przełomem nie może być nowa adaptacja filmu lub gry, albo rozwinięcie nowego wymiaru (smaku, dotyku). Prawdziwym przełomem może być tylko nowa superprodukcja dostępna jedynie dzięki wirtualnej rzeczywistości.

Musi być to produkt, który wciągnie zwykłych ludzi, a nie tylko graczy. Musi to być zjawisko na skalę Pokemon Go, które wywoła pewnego rodzaju społeczną panikę. Jeżeli produkt jest w stanie wywołać tego rodzaju panikę, to wiedz, że coś się dzieje.

/RT

Podziel się artykułem
Share on FacebookTweet about this on TwitterShare on Google+Email this to someone
  • Mateusz Piotrowski

    Ja tylko czekam na VR na poziomie jako pokazali w sao 😋