„Czasoumilacz” w końcu się doigrał. Blisko 40 mln zł kary od UOKiK-u

Łukasz Piechowiak
Łukasz Piechowiak
#Prawo#Telekomunikacja
Opublikowano: 30 maja 2019, 23:55 Aktualizacja: 31 maja 2019, 00:04

„Czasoumilacz”, „Serwis wyświetlacza”, „Plus Music News” i kilka innych usług dodawanych „opcjonalnie” do abonamentu, z których słynął Plus, doczekały się reakcji UOKiK-u. Urząd nałożył 39,4 mln zł kary na Polkomtela za opłaty wykraczające poza kwotę abonamentu za automatycznie aktywowane usługi, na które operator sieci Plus nie miał wyraźnej zgody od swoich klientów.

Przepisy ustawy o prawach konsumenta wymagają, aby przedsiębiorca przed podpisaniem umowy uzyskał wyraźną zgodę klienta na każdą dodatkową płatność. W tym przypadku chodzi o opłaty za usługi, które nie były objęte abonamentem. Część z nich miała charakter rozrywkowy, inne wiązały się np. z bezpieczeństwem.

Niektóre naprawdę zasługują na uwagę np. Plus Music News, czyli „dostarczanie biuletynu z nowościami muzycznymi” za 19,99 zł miesięcznie. Biuletyn z nowościami… brzmi kusząco, nieprawdaż?

To nie pierwsza decyzja urzędu w tego typu sprawie. W grudniu 2016 r. UOKiK nałożył 15 mln zł kary na T-Mobile Polska.

– Polkomtel takich wyraźnych zgód konsumentów nie miał. Informacje na temat zlecenia aktywacji tych  usług i opłat za nie znajdowały się w odrębnych od umowy dokumentach, czyli regulaminach promocji. Klient podpisując umowę, akceptował również treść ogólnego oświadczenia wskazującego, że zapoznał się z dokumentami składającymi się na umowę. Jak wynika z reklamacji, część konsumentów nawet nie była świadoma, że co miesiąc dodatkowo płaciła np. za „Czasoumilacz” – mówi Marek Niechciał, prezes UOKiK.

Prezes Urzędu wyraził nadzieję, że wskutek działań UOKiK takie praktyki znikną z rynku.

Żółwie tempo UOKiK-u

Może zamiast wydawać miliony złotych na reklamę i podkradanie sobie klientów, wystarczy przygotować uczciwą ofertę w rozsądnej cenie? Przez lata przyzwyczajono klientów, że oferowane ceny usług telekomunikacyjnych są ultra niskie. Premiowano przechodzenie z sieci do sieci. Gdzieś po drodze okazało się, że to nie jest taka super dochodowa sprawa… no chyba, że klientowi wciśnie się jakiegoś smsa premium albo właśnie jakąś inną bezsensowną usługę czy ubezpieczenie, które przed niczym nie chroni…

Urząd Ochrony Konkurencji i Konsumentów ma żółwie tempo, ale w końcu zdecydował się ukarać Plusa za praktyki, które o tym, że nie są fair wiedział w zasadzie każdy rozsądny człowiek. Polegały one na tym, że konsument przy podpisaniu umowy, z reguły korzystnej, automatycznie wyrażał zgodę na uruchomienie paru usług, które przez pewien okres były bezpłatne. Klient w zasadzie nie miał wyboru – przerabiałem to osobiście. Usługi można było wyłączyć, ale trzeba było pamiętać o tym, kiedy kończy się bezpłatny okres. Oczywiście mało kto o tym pamięta. Ogólnie nie chodziło o wysokie kwoty – chyba, że ktoś miał aktywowane wszystkie bonusy łącznie – wówczas z 39 zł podstawowego abonamentu mogła się zrobić większa kwota.

Takie „skrobanie” klienta to w zasadzie chleb powszedni na polskim rynku. Chyba nie ma branży wolnej od tego problemu. Potem wszyscy są zdziwieni, że Polacy nie ufają dostawcom usług masowych, awanturują się o RODO lub z nieskrywaną satysfakcją notorycznie spóźniają się z opłacaniem rachunków. Bo nie ma to jak być wpisanym do BIG-u za to, że się nie zapłaciło rachunku, do którego automatycznie dodano kilka niepotrzebnych usług, nieprawdaż?

Na koniec dnia eksperci branżowi na konferencjach rozprawiają o etyce i edukacji finansowo-prawnej – nie ma opcji, by przeciętny człowiek nadążył za zrozumieniem przekombinowanych kontraktów, skoro nawet UOKiK potrzebuje lat, by uznać niektóre praktyki za „dalekie od ok”.

Kara to nie wszystko

„Po uprawomocnieniu się decyzji Polkomtel musi zawiadomić o niej konsumentów poprzez opublikowanie jej treści na swojej stronie internetowej. Dodatkowo ma zamieścić komunikat w dwóch ogólnopolskich dziennikach oraz wysłać listy polecone do wszystkich abonentów, od których choć raz pobrał opłatę za którąkolwiek z automatycznie aktywowanych usług” – czytamy w komunikacie UOKiK-u.

Ustalenia urzędu co do faktu stosowania praktyki są dla sądu wiążące. Będzie to pomocne dla tych konsumentów, którzy chcą dochodzić swoich praw w sądzie, np. jeśli Polkomtel pobierał od nich opłaty za jedną lub kilka automatycznie aktywowanych dodatkowych usług, a gdy zażądali zwrotu – odrzucił reklamację. Na decyzję UOKiK konsumenci mogą się także powołać przy składaniu reklamacji u operatora.

Decyzja nie jest prawomocna. Polkomtel może się odwołać do sądu w terminie miesiąca od jej doręczenia. Zdziwiłbym się, gdyby się nie odwołał, ale to też niesie za sobą ryzyko. Ewentualna przegrana może skutkować… jeszcze wyższą karą.

Usługa:OpisMiesięczna opłata* (zł)
„Czasoumilacz”Możliwość wyboru sygnału, który słyszy osoba oczekująca na połączenie2,02
„Serwis Wyświetlacza”Bezpłatna diagnoza oraz naprawa lub wymiana wyświetlacza4,99
„Ochrona Internetu”Ochrona przed zagrożeniami z sieci, możliwość blokowania stron nieodpowiednich dla dzieci2,99
„Gdzie Jest Bliski”Możliwość lokalizacji bliskich osób poprzez namierzanie ich karty SIM5
„Usługa transmisji danych do IPLA”Możliwość korzystania z wideo na żądanie w aplikacji IPLA10
„Usługa transmisji danych do HBO GO”Możliwość korzystania z wideo na żądanie w serwisie HBO GO20
„Plus Music News”Dostarczanie biuletynu z nowościami muzycznymi19,99
„Połączenia bez limitu na numery stacjonarne”Możliwość dzwonienia bez ograniczeń na krajowe numery stacjonarne10
„Bezpieczny Internet”Transmisja danych5-20

*po upływie czasu bezpłatnej promocji


Tekst chroniony prawem autorskim. Każdorazowe kopiowanie wymaga zgody redakcji.

Pokaż komentarze (0)

czasoumilacz-w-koncu-sie-doigral-blisko-40-mln-zl-kary-od-uokik-u