Jeśli czujesz, że ceny mocno wzrosły, to masz słuszność. GUS potwierdził, że poziom inflacji jest wyższy od oczekiwań – wg wstępnych danych w styczniu 2021 roku ceny towarów i usług konsumpcyjnych wzrosły o 2,7% względem analogicznego okresu rok temu (cel inflacyjny to 2,5%, więc został on przekroczony), a w porównaniu do grudnia 2020 roku – o 1,2%.

Wynik podany przez GUS zaskoczył ekonomistów, którzy spodziewali się, że wskaźnik inflacji nie przekroczy 2,4%.

Za wzrost cen po części odpowiedzialna jest pandemia. Przedsiębiorcy ratujący biznes i ponoszący coraz wyższe koszty działalności, coraz częściej deklarują, że będą zwiększać ceny za swoje usługi. Ponadto rosną ceny surowców, a wpływ na inflację ma też polityka NBP osłabiająca złotego, czyli zwiększająca koszty importu.

GUS

Prywatna inflacja w aplikacji mobilnej

Inflacja jest wskaźnikiem, który mierzy się na podstawie zmian cen danego koszyka dóbr i usług. Naturalnie mają one swoje wagi. Ogólnie koszyk ma jak najlepiej odzwierciedlać rzeczywistość, ale oczywistym jest, że każdy obywatel czy przedsiębiorca odczuwa „wzrost” lub „spadek” cen inaczej.

Być może niedługo, dzięki dobrze rozwiniętym usługom Personal Finance Management opartych na e-paragonach, konsumenci będą mogli zmierzyć własny „prywatny” wskaźnik inflacji w aplikacji mobilnej banku – wystarczy klik by sprawdzić, ile płaciło się za majonez czy chleb w danym sklepie miesiąc, rok i dwa lata temu. Proszę sobie wyobrazić, jaka byłaby to rewolucja.

/LP/Fintek.pl