Natomiast rok wcześniej Krajowe Instytucje Płatnicze zanotowały zysk netto przekraczający 236 mln złotych, przy przychodach na poziomie 1,611 mld PLN.

To bardzo ważne dane dla polskiego sektora fintech, ponieważ zdecydowana większość fintechów działa w naszym kraju właśnie na licencji Krajowej Instytucji Płatniczej lub aspiruje do jej pozyskania. W 2017 roku w Polsce działały 43 KIP-y. Pełną listę spółek można przejrzeć na stronie Komisji Nadzoru Finansowego.

Mały wielki biznes

Analizując powyższe dane widać, że w 2017 roku zysk netto Krajowych Instytucji Płatniczych zmniejszył się o około 5 milionów złotych, pomimo, że przychody wzrosły o około 20 milionów PLN. Co mówią nam te liczby? Może fintechy realizowały w zeszłym roku większe inwestycje, co przełożyło się na niższe zyski? Różnice są w zasadzie kosmetyczne, ale faktycznie KIP-y notują większe przychody, przy mniejszych zyskach, co może świadczyć o tym, że chętniej wydają pieniądze.

Z drugiej strony może to być na przykład efekt kilku odpisów aktualizacyjnych, które powodują stratę w sprawozdaniu finansowym, ale nie są faktyczną „gotówkową” stratą dla spółki. W zasadzie bilans finansowy KIP-ów utrzymuje się na stałym poziomie.

Różnice są w zasadzie kosmetyczne i można stwierdzić, że bilans finansowy KIP-ów utrzymuje się na stałym poziomie, z uwzględnieniem tego, iż fintechy notują większe przychody i więcej pieniędzy wydają na swoją działalność. Może się to wiązać na przykład z większymi inwestycjami i próbą zdobywania nowych rynków i realizowaniem innowacyjnych projektów.

W tym miejscu warto przypomnieć o obowiązku reautoryzacji Krajowych Instytucji Płatniczych, które nakłada na nie unijna dyrektywa PSD2. KIP-y muszą złożyć odpowiednią dokumentację do Komisji Nadzoru Finansowego nie później niż 20 września 2018 roku. Jeżeli tego nie zrobią mogą nawet stracić licencję. Więcej na ten temat można przeczytać tutaj.