PPK – czy warto pozostać? A może lepiej wypełnić deklarację rezygnacji?

Fintek
Fintek
#Fintech#Prawo
Opublikowano: 2 lipca 2019, 11:52 Aktualizacja: 2 lipca 2019, 11:53

Pracownicze Plany Kapitałowe (PPK) to nowy powszechny system oszczędzania dla pracowników realizowany we współpracy z państwem oraz pracodawcami. Czy warto?

Informacje o Pracowniczych Planach Kapitałowych dostępne są na stronie mojeppk.pl. Jest to jedyny oficjalny portal o PPK tzn., że jest prowadzony przez Polski Fundusz Rozwoju. W serwisie znajdziemy wszystkie informacje o funkcjonowaniu PPK, w tym kalkulator PPK. Niemniej, trzeba mieć na uwadze, że PPK to program sygnowany przez Państwo – zatem nie znajdziemy tutaj krytycznych analiz (lub podkreślonych informacji o ryzyku). Hasłem przewodnim PPK jest „w sumie się opłaca” – w tym wypadku zdania są podzielone, ale o tym dalej.

Pracownik nie musi się zapisywać, gdyż jest to opcja domyślna. Na razie w programie uczestniczyć będą pracownicy firm zatrudniających co najmniej 250 pracowników, ale docelowo od 2021 roku będzie nim objęty każdy pracownik. Jednakże istnieje możliwość wypisania – formularz  deklaracji rezygnacji z  dokonywania wpłat do Pracowniczych Planów Kapitałowych dostępny jest tutaj. Należy go dostarczyć podmiotowi zatrudniającemu, czyli pracodawcy.

Jak działają PPK?

Pracodawca w porozumieniu ze związkiem zawodowym lub organizacją pracowniczą dokonuje wyboru instytucji finansowej, która tworzy rachunki PPK dla pracowników. Następnie co miesiąc będzie na nie wpłacać składki, które naliczane są procentowo od wynagrodzenia brutto. Rachunek ten będzie zasilany również przez państwo – co roku przeleje na niego ustaloną kwotę (240 zł) niezależnie od wysokości wynagrodzenia. Ponadto pracownik może też liczyć na składkę powitalną w wysokości 250 zł. PPK docelowo mają inwestować na rynku kapitałowym (akcje, obligacje, fundusze) i w ten sposób teoretycznie pomnażać środki ubezpieczonych.

Niestety, uczestnicząc w PPK trzeba pogodzić się z niższym wynagrodzeniem. Idea oszczędzania w PPK polega na tym, że składka obciąża wynagrodzenie. Po stronie pracownika podstawowa wpłata miesięczna to 2%, a po stronie pracodawcy – 1,5%. Oznacza to, że osoba otrzymująca wynagrodzenie w kwocie 5 tys. zł brutto, co miesiąc otrzyma pensję netto o ok. 100 zł niższą.

Wyższe koszty poniesie także pracodawca, co może mieć negatywny wpływ na ewentualną podwyżkę. Prawdopodobnie pracodawcy – skoro ich koszty zatrudnienia załogi wzrosły – będą mieli mniej środków w fundusz płac na podnoszenie wynagrodzeń.

Czy warto pozostać w PPK?

To trudne pytanie. Ciężko jest przewidzieć sytuację na rynkach kapitałowych w przyszłości i czy PPK uda się osiągnąć spodziewaną stopę zwrotu. Niewątpliwie jest to duża szansa na „odżycie” GPW, ale powiedzmy sobie szczerze, że w powszechnym programie emerytalnym celem głównym nie powinna być kondycja rodzimego sektora kapitałowego, tylko interes przyszłych emerytów.

Państwo utrzymuje, że środki zgromadzone w PPK są prywatne, czyli niezagrożone potencjalną nacjonalizacją. Fakt, że dochodzi do dyskusji na temat zaufania do państwa w przypadku wdrażania powszechnego programu emerytalnego, samo w sobie generuje liczne pytania dotyczące możliwych scenariuszy w przyszłości. A co, jeśli za 5 lat Polska znajdzie się w kryzysie i trzeba będzie w jakiś sposób sfinansować ważne cele społeczne, a nie będzie na to środków?

Biorąc pod uwagę skalę dopłat do PPK nie ma wątpliwości, że jest to korzystne dla pracowników. Niemniej, uwzględniając niepewność polityczną i łatwość z jaką państwo steruje transferami od obywateli, nie można ignorować ryzyka, że PPK nie przetrwa próby czasu.


Tekst chroniony prawem autorskim. Każdorazowe kopiowanie wymaga zgody redakcji.

Pokaż komentarze (0)

ppk-czy-warto-pozostac-a-moze-wypelnic-deklaracje-rezygnacji