Pranie pieniędzy w aplikacji Revolut. Fintech zgłasza sprawę nadzorcy

Rafał Tomaszewski
Rafał Tomaszewski
#Fintech#Revolut
Opublikowano: 17 lipca 2018 Aktualizacja: 22 sierpnia 2019

Revolut wykrył w swoich systemach transakcje, który nosiły znamiona prania brudnych pieniędzy. Brytyjski fintech zgłosił sprawę do Narodowej Agencji ds. Przestępczości (NCA) i krajowego nadzoru finansowego (FCA).

Zgodnie z informacjami podawanymi przez Financial Times Revolut odkrył nadużycia już kilka miesięcy temu, a sam fakt ich zgłoszenia świadczy o powadze sytuacji. Co więcej – to, że NCA przekazała sprawę do Financial Conduct Authority dowodzi, że przestępstwa były prowadzone na szeroką skalę (nadzorca jest informowany tylko w poważnych sytuacjach).

Czy Revolut jest bezpieczny?

Revolut postąpił zgodnie z literą prawa zgłaszając problemy do odpowiednich organów. Niemniej krytycy mogą wykorzystać sytuację… Zdaniem części ekspertów fintech nie jest w stanie realizować strategii dynamicznego wzrostu i jednocześnie chronić się przed fraudami.

Na potwierdzenie tych słów Financial Times podaje, że Revolut po raz kolejny szuka szefa działu compliance. Krytycy twierdzą, że brytyjski fintech za bardzo polega na automatyzacji procesów bezpieczeństwa, co mogą wykorzystywać cyberprzestępcy.

Nikolay Storonsky (zdjęcie powyżej), CEO Revolut, nie skomentował doniesień o praniu brudnych pieniędzy. Zdaniem szefa Revolut, jego firma ma lepsze zabezpieczenia niż nie jeden duży bank. Nie potwierdzają tego informatorzy Financial Times, zdaniem których Revolut polega na bankowym monitorowaniu podejrzanych transakcji, aby wyłowić podejrzane operacje. Oczywiście firma stanowczo zaprzecza takim doniesieniom.

Revolut na oku Komisji Nadzoru Finansowego

To kolejny kamyczek do ogródka brytyjskiego fintechu, po tym jak polska Komisja Nadzoru Finansowego zaapelowała do FCA o zwiększenie nadzoru nad Revolutem. Wszystko za sprawą awarii Visy, która dotknęła znaczną część użytkowników aplikacji. W naszej opinii nadzorca nieco przesadził, co nie zmienia faktu, że firma nie ma ostatnio najlepszej prasy.

– Tak jak większość startupów finansowo-technologicznych korzystamy z usług zewnętrznych partnerów do procesowania transakcji. Ich systemy są dostępne przez 99% czasu, ale istnieje zawsze ryzyko usterki. Od dziewięciu miesięcy pracujemy nad tym by zbudować własną kompetencję w zakresie procesowania transakcji i przenieść tą funkcję do wewnątrz firmy. Pozwoli to nam zminimalizować ryzyko podobnych incydentów w przyszłości. Zależy nam na budowaniu transparentnej i konstruktywnej współpracy z regulatorami na każdym rynku, na którym oferujemy nasze usługi. W przypadku Polski, liczymy na nawiązanie dialogu, który będzie początkiem długiej i owocnej współpracy z regulatorem – komentował Chad West, Global Head of Marketing & Comms, Revolut.

Młode fintechy bardzo często mierzą się z podobnymi problemami, szczególnie podczas dynamicznego rozkwitu swojego biznesu. Dotychczasowa działalność Revolut daje nam jednak nadzieje, że firma poradzi sobie z przejściowymi trudnościami. W najbliższym czasie fintech planuje ekspansje na rynek USA, Kanady, Australii, Nowej Zelandii, Singapuru, Hong Kongu i Japonii. W Polsce Revolut ma już grubo ponad 100 tysięcy klientów i obsługuje 1000 firm.

fintek poleca: ZDOBĄDŹ DARMOWĄ KARTĘ REVOLUT


Tekst chroniony prawem autorskim. Każdorazowe kopiowanie wymaga zgody redakcji.

Pokaż komentarze (0)

pranie-pieniedzy-w-aplikacji-revolut-fintech-zglasza-sprawe-nadzorcy