21 listopada 2017, 09:00:Forum Zarządzania Internetem 2017 - Centrum Nauki Kopernik, Wybrzeże Kościuszkowskie 20, 00-390 Warszawa, Polska

Czy to się może udać? Polska firma chce reaktywować Gadu-Gadu

Czy to się może udać? Polska firma chce reaktywować Gadu-Gadu.

Ciężko znaleźć lepszy materiał na „failure story” niż właśnie Gadu-Gadu. Kiedyś używane niemal codziennie w każdym polskim domu i szkole. Młodsze pokolenia doskonale pamiętają czasy kiedy na lekcjach informatyki każdy od razu logował się na Gadu-Gadu i to samo robił po powrocie do domu.

Teraz Gadu-Gadu zastąpił przybysz zza oceanu, czyli oczywiście Facebook. Z polskiego komunikatora korzysta już bardzo wąska grupa ludzi. Nie przejmuje się tym jednak spółka z Rybnika o nazwie SARE. Firma zamierza odkupić GG od zarejestrowanego na Cyprze, ale działającego w Polsce Xevin Consulting. Cena to zaledwie 2,4 mln złotych.

SARE to spółka technologiczna, która specjalizuje się w zintegrowanym marketingu internetowym. 8 czerwca SARE podpisała list intencyjny z Xevin Consulting, w którym zadeklarowano, że transakcja zostanie dopięta do 30 września 2017 roku. Dodatkowo do tego terminu Xevin zobowiązało się nie prowadzić rozmów na temat GG z żadną inną firmą.

Czytaj także: Nationale-Nederlanden uruchamia wideo-czat

Czy Gadu-Gadu da się jeszcze uratować?

– Mamy precyzyjnie określone cele i założenia związane z rozwojem GG. Jako eksperci w dziedzinie poczty elektronicznej oraz e-mail marketingu, jesteśmy w stanie przewidzieć i zdefiniować trendy oraz następujące zmiany w tej dziedzinie. Dlatego ten komunikator idealnie wpisuje się w naszą strategię rozwoju, a tym samym uzupełni nasze portfolio usług. Dzięki temu nasi obecni i przyszli klienci będą mogli się spodziewać jeszcze szerszego, a jednocześnie bardziej zintegrowanego zakresu usług – powiedział Dariusz Piekarski, prezes zarządu SARE S.A.

Widać, że nowych właścicieli możemy zaliczyć do grona optymistów. Kluczem do sukcesu ma być reaktywacja poczty GG i oparcie promocji marki na wciąż popularnym „słoneczku”. Na razie SARE nie ujawnia więcej szczegółów dotyczących strategii na rozwój komunikatora.

Połączenie komunikatora i web analityki z pewnością zaowocuje nową ofertą dla sektora biznesowego. Potencjał, jakim możemy mieć szansę dysponować dzięki Gadu-Gadu, jest w naszej ocenie ogromny. Byliśmy pozytywnie zaskoczeni statystykami dotyczącymi komunikatora. Wystarczy spojrzeć na publicznie dostępne dane o liczbie zainstalowanych aplikacji mobile, liczbie aktywnych użytkowników, jaki i nowych rejestracji. Obecnie jest jeszcze zbyt wcześnie, aby deklarować szczegóły planowanych projektów na bazie GG. Mogę jednak zapewnić, że intensywnie analizujemy różne warianty i jesteśmy nastawieni bardzo optymistycznie – powiedział dyrektor działu programowania Tomasz Kusy.

Czytaj także: Dostawy z McDonald’s dzięki UberEats? Już niedługo wystartują w Warszawie

Kto jeszcze korzysta z Gadu-Gadu?

Komunikator używany jest teraz głównie przez handlowców.Spora część salonów sprzedaży, sklepów z częściami i serwisów jest połączona przez GG. Za pośrednictwem komunikatora ze „słoneczkiem” kontaktują się pracownicy tych placówek, a czasem jest on używany też do kontaktów z klientami.

Poza tym Gadu-Gadu stało się też czymś na kształt komunikatora randkowego. Wiadomości wymienia tam sporo osób nieznajomych, które dopiero nawiązują pierwsze kontakty. GG zapewnia anonimowość, z której część osób skrzętnie korzysta. Po bliższym poznaniu zapewne „przesiadają” się na Messengera

Przykłady ze wschodu pokazują, że z gigantami z USA można wygrać. W Rosji popularniejszy od Facebooka jest rodzimy serwis VK (WKontaktie). VK dominuje również na Ukrainie. Monopolu na rynku rosyjskim nie ma też Google, ponieważ sporą jego część kontroluje lokalna przeglądarka – Yandex.

Sukces Rosjan polegał jednak na tym, że nie pozwolili Facebookowi i Google wypchnąć rodzimych firm z rynku. W Polsce zdecydowana większość osób nie wyobraża sobie jednego dnia bez włączenia Facebooka. Czy jest możliwe, że Gadu-Gadu odzyska chociaż część sympatii Polaków? Kto wie, może repolonizacja obejmie nie tylko sektor bankowy, ale również rynek komunikatorów?

/Rafał Tomaszewski

Podziel się artykułem
Share on FacebookTweet about this on TwitterShare on Google+Email this to someone