Kolejna odsłona
Wczoraj w Polsce obchodziliśmy Święto Bożego Ciała, co oznaczało, chociażby to, że giełdy były tego dnia nieczynne. Na światowych rynkach jednak działo się całkiem sporo, a wszystko za sprawą znów napływających informacji na temat wstępnego porozumienia między negocjatorami z USA i Iranu. Na mocy tego dokumentu przedłużone zostałoby zawieszenie broni o 60 dni i co najistotniejsze – otwarcie cieśniny Ormuz.
Teheran w ciągu 30 dni miałby usunąć wszystkie miny w tym wąskim gardle, a Waszyngton zniósłby blokadę portów Iranu, co przełożyłoby się na reaktywację tamtejszego esportu. Wszystko znów wygląda pięknie dla inwestorów, tyle tylko, że po pierwsze strona irańska nie potwierdziła tych informacji, a po drugie jak stwierdził JD Vance „Trump nie podjął decyzji o podpisaniu dokumentu, bo kilka punktów jest do doprecyzowania”. Znów mamy więc sytuację, w której kłamstwa mieszają się z prawdą i trzeba wyczekiwać, aż obie strony jasno komunikują, że takie porozumienie jest w mocy. Rynek ropy, jak to zwykle się dzieje na choćby szczątkowe informacje, zareagował spadkami notowań. Cena WTI spadła o blisko 4 USD na baryłce.
ADP rozbudził apetyt
Dzisiejszy dzień może przebiegać pod znakiem dyskontowania przez inwestorów kwestii makro, a wszystko za sprawą oficjalnych danych z amerykańskiego rynku pracy. Apetyt z pewnością wyostrzył wczorajszy odczyt prywatnej firmy ADP, który pokazał ilość utworzonych miejsc pracy w maju na poziomie 122 tys. Jest to wyżej od prognoz i przede wszystkim znacznie więcej, niż było to w kwietniu, czyli 105 tys.
Raport ten, mimo że często rozjeżdża się z oficjalnymi danymi rządowymi, pokazał, że aktywność rekrutacyjna w USA jest na silnym poziomie, a co ważne, nowe miejsca pracy tworzą niemal wszystkie gałęzie gospodarki. Jawi się więc bardzo pozytywny obraz amerykańskiego rynku pracy i co za tym idzie, duża odporność na zmieniające się otoczenie makroekonomiczne, za sprawą konfliktu na Bliskim Wschodzie. O 14:30 poznamy rządowy raport z rynku pracy i jeśli dane okażą się pozytywnym zaskoczeniem (prognoza zakłada wzrost miejsc pracy o 95 tys.), mogą przynieść umocnienie USD na rynku FX z prostej przyczyny: silniejszy rynek pracy oddala perspektywę obniżek stóp.
Chaotyczne ruchy na „edku”
Wczorajszy dzień przebiegał początkowo pod znakiem osłabienia USD na rynku FX, za sprawą informacji o możliwym porozumienia na Bliskim Wschodzie. Po wspomnianych danych ADP sytuacja się odwróciła, a „zielony” dostał wiatru w żagle i próbował odrobić większość strat, schodząc do poziomu 1,1610. Dzisiaj początek handlu przynosi znów zmianę sytuację i obserwujemy wzrosty na głównej parze walutowej świata w okolice 1,1630.
Na razie więc widać ostrożność inwestorów co do możliwego porozumienia na Bliskim Wschodzie, a ruchy na rynku walutowym są mocno stonowane. Perspektywa możliwych niższych cen energii to przede wszystkim ważna kwestia dla EBC, który mógłby porzucić wizję podwyżek stóp procentowych. Rynek wycenia praktycznie w 100% to, że 11 czerwca podczas posiedzenia dojdzie do podwyżki kosztu pieniądza w strefie euro. Jednak ponowne otwarcie cieśniny Ormuz, może spowodować realny spadek kosztu surowców, co przełoży się na mniejszą presję na EBC co do dalszego zacieśniania monetarnego.
Dzisiaj w kalendarzu danych makroekonomicznych warto zwrócić uwagę na:
14:30 – USA – dane z rynku pracy.
/materiał partnera