Plan zakładał stworzenie dużej grupy finansowej poprzez połączenie ubezpieczyciela PZU z jednym z największych banków w kraju, czyli Bankiem Pekao. W ramach tzw. „kompromisu duńskiego” to właśnie bank miał przejąć PZU.

Czy ostatecznie dojdzie do fuzji PZU i Banku Pekao?

Głównym celem operacji było dostosowanie struktury kapitałowej do wymogów Unii Europejskiej. Według założeń fuzja mogła wygenerować nadwyżkę kapitałową na poziomie 15-20 mld zł, co z kolei umożliwiłoby uruchomienie akcji kredytowej wartej nawet 200 mld zł. Projekt był przedstawiany jako szansa na stworzenie instytucji o znaczeniu europejskim.

Mimo ambitnych planów realizacja fuzji stanęła w miejscu. Do jej przeprowadzenia konieczna jest zmiana czterech ustaw, a to wymaga szerokiego porozumienia politycznego. W praktyce oznacza to silne uzależnienie projektu od decyzji rządu i prezydenta. O sprawie pisze Business Insider.

Według nieoficjalnych informacji, jednym z głównych problemów jest obawa przed wetem prezydenta Karola Nawrockiego. W środowisku finansowym coraz częściej mówi się o braku realnych szans na szybkie wdrożenie projektu – szczególnie przed wyborami parlamentarnymi w 2027 roku.

Do fuzji chłodniej podchodzą także resorty finansów i aktywów państwowych. Choć oficjalnie prace nadal trwają, rośnie przekonanie, że większe decyzje mogą zostać odłożone do kolejnej kadencji.

Co dalej z kontrolą państwa nad Pekao i PZU?

Jednym z kluczowych punktów spornych pozostaje kwestia kontroli państwa, które obecnie, poprzez PZU i Polski Fundusz Rozwoju, posiada ok. 33% akcji Banku Pekao. Po fuzji udział ten mógłby spaść do poziomu 26–27%, co budzi obawy części decydentów. Minister aktywów państwowych ma podchodzić do projektu z większą rezerwą niż jego poprzednicy, właśnie z powodu ryzyka utraty wpływu państwa na nową strukturę.

W tej sytuacji rozważane są rozwiązania zastępcze. Jednym z nich jest stworzenie struktury holdingowej w ramach samego PZU, co pozwoliłoby poprawić efektywność kapitałową bez konieczności łączenia z bankiem. Innym scenariuszem jest zastosowanie tzw. wewnętrznych modeli oceny wypłacalności, które mogłyby ograniczyć potrzebę zmian ustawowych. Wymagałoby to jednak zgody Komisji Nadzoru Finansowego.

Projekt fuzji dzieli również same zainteresowane instytucje. Prezes Banku Pekao Cezary Stypułkowski pozostaje jednym z jego głównych zwolenników, natomiast w PZU narasta obawa przed utratą samodzielności i podporządkowaniem bankowi.