W rozmowie portalu Bankier.pl z Cezarym Stypułkowskim czytamy, że Bank Pekao prowadził analizy dotyczące siły swojej marki oraz sposobu, w jaki jest postrzegana przez klientów. Wyniki wskazują na istotny problem: część odbiorców nie odróżnia Pekao od PKO BP.

Bank Pekao może zmienić nazwę

Cezary Stypułkowski, prezes Banku Pekao, stwierdził, że według przeprowadzonych badań ponad 40 proc. klientów myli obie instytucje. Zwrócił uwagę, że skrót „PKO” w pierwszej kolejności przywodzi na myśl PKO Bank Polski, przez co Pekao może pozostawać w cieniu konkurenta.

Nie chodzi wyłącznie o pomyłki językowe. Zdaniem prezesa niejednoznaczność nazwy osłabia rozpoznawalność banku i utrudnia budowanie jego odrębnego wizerunku. Dodatkowym wyzwaniem jest powiązanie charakterystycznego logo z żubrem z nazwą samej instytucji. Zarząd zdecydował się więc przyjrzeć temu, czy obecne oznaczenie nadal odpowiada potrzebom banku i jego długoterminowym ambicjom.

Mimo prowadzonych analiz klienci nie muszą spodziewać się natychmiastowych zmian. Stypułkowski zapewnił w rozmowie z Bankier.pl, że w ciągu najbliższego roku nazwa banku pozostanie bez zmian. Nie oznacza to jednak, że temat został zamknięty. Prezes przyznał, że istnieją argumenty przemawiające za poważnym rozważeniem nowej nazwy i że sam bierze taki scenariusz pod uwagę.

Istotnym punktem odniesienia może być 2029 rok, kiedy Pekao będzie obchodzić setną rocznicę działalności. Według Stypułkowskiego jubileusz stanowi dobrą okazję do określenia, z jaką tożsamością bank chce wejść w kolejne dekady. Na razie nie rozpoczęto jednak formalnych prac nad wyborem konkretnej nazwy.

Zakończone badania pozwoliły zidentyfikować słabości obecnej marki, ale decyzja o ewentualnym rebrandingu i jego kierunku wciąż pozostaje przed bankiem. Szczególne zainteresowanie wzbudziła sprawa znaków towarowych Polbank i Polbank24. To sam Stypułkowski wystąpił o ich ochronę, zanim bank rozpoczął formalne rozważania nad zmianą nazwy.

Jak zaznaczył Stypułkowski w rozmowie z Bankier.pl, Pekao chce budować pozycję instytucji o międzynarodowych aspiracjach, ale mocno zakorzenionej lokalnie. Znaczenie ma również historia zagranicznej obecności banku. Przed przejęciem przez UniCredit Pekao prowadziło działalność między innymi w Nowym Jorku, Chicago, Paryżu, Tel Awiwie, Toronto, Frankfurcie i Luksemburgu. Po sprzedaży włoskiemu inwestorowi ta obecność została ograniczona.