Rozpoznawanie twarzy w komunikacji miejskiej. W Sydney są na tak

Fintek
Fintek
#Technologie
Opublikowano: 15 lipca 2019 Aktualizacja: 16 lipca 2019

Szef transportu publicznego w Nowej Południowej Walii w Australii Andrew Constance zapowiedział, że niebawem pracownicy dojeżdżający do Sydney będą mogli zostawić karty miejskie w domu. Za bilety zapłacą przy użyciu technologii rozpoznawania twarzy. Transport miejski wykorzysta także uczenie maszynowe.

Transport miejski w Sydney wybrał chmurę Amazona. Przeznaczy na ten cel 5 mln dolarów. Technologia uczenia maszynowego zostanie wykorzystana do lepszego planowania tras i przewidywania zachowań podróżnych. Prócz tego prawdopodobnie już niebawem podróżni będą mogli zostawić karty miejskie w domu – za bilety zapłacą twarzą.

Facial recognition, czyli rozpoznawanie twarzy

Na razie nie określono kiedy dojdzie do wdrożenia technologii rozpoznawania twarzy, ale wiadomo, że na początku ma być ona tylko alternatywą dla zakupu biletów kartą płatniczą. Rozpoznawanie twarzy jest powszechnie stosowane w Chinach. W Europie i innych krajach kultury anglosaskiej społeczność podchodzi do niej z dużym dystansem. W San Francisco została ona zakazana.

Wykorzystanie sztucznej inteligencji w transporcie publicznym było tylko kwestią czasu. Optymalizacja sieci transportowej w czasie rzeczywistym ma pomóc w lepszym zarządzaniu czasami przejazdów, rozładowywać korki, a także zwiększać komfort podróży.

Informacja o tym, że wielkie znane i modne miasto takie jak Sydney wybrało usługi chmurowe Amazona jest więcej warta niż ten kontrakt. Na świecie jest kilku liderów „cloud technologies”: Amazon, Google, IBM, Microsoft oraz Oracle. Bez nich rozwiązania oparte na sztucznej inteligencji, które wymagają gigantycznej mocy obliczeniowej, nie mają racji bytu. Nie minie wiele czasu aż firmy te podzielą rynek pomiędzy siebie.


Tekst chroniony prawem autorskim. Każdorazowe kopiowanie wymaga zgody redakcji.

Pokaż komentarze (0)

rozpoznawanie-twarzy-w-komunikacji-miejskiej-w-sydney-sa-na-tak