O ogromnym zainteresowaniu produktem mówił prezes InPostu Rafał Brzoska podczas szczytu Choose France w Paryżu. W rozmowie z Business Insiderem przyznał, że cały pierwszy nakład został wyprzedany w mniej niż 24 godziny. Nie ujawnił jednak, ile dokładnie walizek trafiło do sprzedaży.
Klienci rzucili się na walizkę InPostu
Jak podkreślił, tysiące sztuk znalazły nabywców już w ciągu pierwszej godziny od rozpoczęcia sprzedaży. Obecnie na kolejne dostawy zapisanych jest już kilkanaście tysięcy osób. Firma przygotowuje następne partie produktu, które mają wkrótce trafić do klientów.
Pomysł spotkał się z zainteresowaniem nie tylko w Polsce. Jak relacjonował Brzoska, nawet francuski minister transportu określił walizkę mianem „brilliant”. Sam prezes InPostu przekonuje, że rozwiązanie może być atrakcyjną alternatywą dla dodatkowych opłat za bagaż pobieranych przez linie lotnicze. Zamiast dopłacać za przewóz walizki samolotem, można wysłać ją wcześniej do miejsca docelowego i przeznaczyć zaoszczędzone pieniądze na wydatki podczas urlopu. Dodatkowo nie trzeba ciągnąć za sobą ciężkiej walizki przez lotnisko.
Walizka ma wymiary 41 × 38 × 64 cm, dzięki czemu jest większa nawet od bagażu priority oferowanego przez wiele tanich linii lotniczych. Wykonano ją z polikarbonu, materiału wykorzystywanego również przez znanych producentów bagażu. Produkt wyposażono ponadto w cztery odczepiane, obrotowe kółka.
Nowa usługa InPost pozwala na wysyłkę walizki do kilku europejskich krajów. Przesyłki do Francji, Belgii, Holandii i Luksemburga docierają w ciągu trzech dni roboczych. W przypadku Hiszpanii i Portugalii czas dostawy wynosi do czterech dni roboczych, natomiast do Włoch – do pięciu dni roboczych.
Nadanie odbywa się tak samo jak standardowej przesyłki międzynarodowej – przez aplikację InPost lub serwis Szybkie Nadania. W zależności od kraju wymagany może być wydruk etykiety lub użycie kodu QR. Przykładowo we Francji, Hiszpanii i Portugalii dostępne są oba warianty, natomiast we Włoszech nadal obowiązuje etykieta papierowa.