Obecnie przy realizacji przelewu kluczowe znaczenie ma numer rachunku bankowego. Systemy bankowe nie sprawdzają, czy nazwa odbiorcy wpisana przez nadawcę odpowiada właścicielowi wskazanego konta. Jeśli numer rachunku istnieje, przelew zostanie zrealizowany nawet wtedy, gdy dane odbiorcy są błędne lub dotyczą zupełnie innej osoby czy instytucji.

Pojawi się dodatkowa weryfikacja odbiorcy przelewu

Ma się to zmienić wraz z wdrożeniem usługi Verification of Payee (VoP), czyli weryfikacji odbiorcy płatności. Rozwiązanie funkcjonuje już w przypadku przelewów w euro. Obowiązek jego stosowania wynika z unijnego rozporządzenia dotyczącego przelewów natychmiastowych, które weszło w życie 9 października 2025 roku.

Zgodnie z tymi przepisami banki w Polsce muszą najpóźniej do 9 lipca 2027 r. zapewnić możliwość wysyłania natychmiastowych przelewów w euro oraz korzystania z usługi weryfikacji odbiorcy. Projekt ustawy przygotowany przez Ministerstwo Finansów zakłada, że ten sam termin będzie obowiązywał również dla krajowych przelewów realizowanych w złotych.

Obecnie projekt ustawy o zmianie niektórych ustaw w celu rozwoju rynku finansowego oraz zwiększenia jego stabilności znajduje się na etapie konsultacji. Od 22 czerwca zainteresowane podmioty mają miesiąc na zgłoszenie swoich uwag do proponowanych przepisów.

Banki sprawdzą, czy odbiorca zgadza się z numerem konta

Mechanizm VoP polega na porównaniu danych odbiorcy wpisanych przez nadawcę z informacjami znajdującymi się w banku prowadzącym rachunek odbiorcy. Jeśli dane są zgodne, klient otrzyma odpowiednie potwierdzenie. W przypadku częściowej zgodności lub wykrycia rozbieżności system wyświetli stosowny komunikat ostrzegawczy jeszcze przed wysłaniem pieniędzy.

Weryfikacja nie będzie jednak blokować przelewu. Niezależnie od wyniku weryfikacji, ostateczna decyzja o realizacji transakcji pozostanie po stronie klienta. Co do zasady celem usługi jest dostarczenie dodatkowej informacji, która pozwoli uniknąć pomyłek lub zwiększy szansę wykrycia próby oszustwa.

Za techniczną stronę wymiany danych między bankami odpowiada w Polsce Krajowa Izba Rozliczeniowa. Sposób prezentowania wyników weryfikacji może się różnić w zależności od banku, jednak zasada działania usługi ma pozostać taka sama we wszystkich instytucjach.

Możemy uczyć się z doświadczeń innych rynków

Podobne rozwiązanie działa już także w Wielkiej Brytanii od 2020 roku – usługa funkcjonuje pod nazwą Confirmation of Payee. Wprowadzenie takiego rozwiązania miało przełożyć się na znaczący spadek liczby oszustw polegających na przekierowaniu płatności na rachunki przestępców.

Początkowo jednak banki działające w UK musiały zmierzyć się z trudnościami technicznymi i organizacyjnymi. Niewykluczone, że podobny scenariusz czeka nas także w Polsce. Drobne różnice w zapisie, literówki, skróty, kolejność imion, podwójne nazwiska mogą skutkować ostrzeżeniem.

Szczególnie rygorystycznie systemy mogą podchodzić do dopasowywania nazw na początku, zaraz po uruchomieniu usługi. Dlatego po wdrożeniu tej funkcjonalności w Polsce warto będzie sprawdzać dokładnie nazwę odbiorcy w dokumentach bankowych oraz w fakturach.

Na marginesie warto też przypomnieć, że w czerwcu do Sejmu miał trafić projekt ustawy regulującej funkcjonowanie systemu BLIK. Celem nowych przepisów jest rozwiązanie problemu przelewów wysyłanych na nieaktualne numery telefonów. Chodzi o numery, które zmieniły właściciela, ale nadal pozostają powiązane z usługą płatniczą.