Wyrok zapadł po serii pozwów konsumenckich, jakie w ostatnich latach trafiały do sądów w różnych krajach Europy, w tym w Polsce, Niemczech i Holandii. Sprawy koncentrowały się wokół zasadności podnoszenia opłat oraz sposobu informowania użytkowników o zmianach.

Netflix musi oddać pieniądze klientom

Włoski sąd uznał, że podwyżki z lat 2017, 2019, 2021 i 2024 nie zostały odpowiednio uzasadnione. Kluczowym problemem okazał się brak przejrzystości. Platforma nie przedstawiła konkretnych, mierzalnych powodów wzrostu cen, ograniczając się do ogólnych argumentów.

Netflix tłumaczył zmiany rosnącymi kosztami produkcji, inwestycjami oraz rozwojem usług. Jednak według sądu takie wyjaśnienia były zbyt ogólne i trudne do zweryfikowania. W opinii sędziów konsumenci powinni jasno wiedzieć, jakie czynniki wpływają na cenę usługi i kiedy mogą spodziewać się jej wzrostu.

Konsekwencją wyroku jest obowiązek zwrotu części opłat użytkownikom. Szacuje się, że osoby korzystające z pakietu premium od 2017 roku mogą otrzymać około 500 euro (ok. 2100 zł), a użytkownicy pakietu standard około 250 euro (ok. 1000 zł). Co istotne, zwroty mają objąć nie tylko obecnych klientów, ale również tych, którzy w międzyczasie zrezygnowali z subskrypcji. Informacje o należnych środkach mają być przekazywane mailowo lub listownie.

Firma nie zgadza się z wyrokiem i zapowiedziała złożenie apelacji. W oficjalnym stanowisku podkreślono, że prawa konsumentów są traktowane poważnie, a warunki świadczenia usług, zdaniem spółki, były zgodne z obowiązującym prawem.

Netflix stoi przed poważnymi wyzwaniami jeśli chodzi o dalszy rozwój. Choć liczba użytkowników nadal rośnie, to tempo tego wzrostu wyraźnie spowalnia. Przy ponad 325 milionach płatnych subskrybentów na świecie pole do dalszej ekspansji zaczyna się kurczyć. Naturalnym kierunkiem dla firmy stało się więc zwiększanie przychodów poprzez podwyżki cen. Obecnie Netflix jest wyceniany na około 420 mld dolarów.