Indie całkowicie zbanują gotówkę?

Rafał Tomaszewski
Rafał Tomaszewski
#Fintech
Opublikowano: 24 listopada 2016, 13:47 Aktualizacja: 25 lutego 2019, 18:16

Ulice największych hinduskich miast pełne są kupców, których nie utożsamialibyśmy z płatnościami cyfrowymi. Mowa tutaj o typowych ulicznych handlarzach, którzy zalewają Delhi, Kalkutę czy Bombaj. Od rybaków, przez handlarzy warzywami i ubraniami, po kierowców rykszy – wszyscy coraz odważniej patrzą w stronę FinTechów. Na subkontynencie indyjskim furorę robi startup Paytm, założony przez Vijaya Shekhara Sharmę.[…]

Ulice największych hinduskich miast pełne są kupców, których nie utożsamialibyśmy z płatnościami cyfrowymi. Mowa tutaj o typowych ulicznych handlarzach, którzy zalewają Delhi, Kalkutę czy Bombaj. Od rybaków, przez handlarzy warzywami i ubraniami, po kierowców rykszy – wszyscy coraz odważniej patrzą w stronę FinTechów.

Na subkontynencie indyjskim furorę robi startup Paytm, założony przez Vijaya Shekhara Sharmę. Spowodował on prawdziwy boom na płatności cyfrowe – największy od kilku lat. Wiąże się to oczywiście z wycofaniem z obiegu rupii o nominale 500 i 1000.

Doszło do tego z dnia na dzień, bez żadnych wcześniejszych zapowiedzi. Nagła decyzja rządu unieważniła 86% gotówki w krajowym obiegu. Rząd Indii argumentuje to potrzebą zlikwidowania „szarej strefy” i ograniczeniem łapówkarstwa. Eksperci twierdzą jednak, że głównym powodem zmian jest bardzo niska ściągalność podatków.

Czytaj także: O tym jak sobie radzić w Państwie Środka…

Wypełnianie niszy

Sharma dostrzegł prawdziwą szansę na hinduskim rynku, gdzie 90% transakcji przeprowadzana jest za pomocą gotówki, a na grubo ponad miliard ludzi przypada zaledwie 25 milionów kart kredytowych. Ta szansa wiązała się zapowiedzianą demonetyzacją.

W przeciągu kilku godzin Paytm przygotowało całostronicowe reklamy, które pojawiły się w największych krajowych gazetach. Hasło reklamowe brzmiało – Nigdy więcej bankomatów. Używajcie Paytm.

W środę, startup który do swoich sprzymierzeńców zalicza Alibaba Group, ogłosił plany, w myśl których chce stać się mobilną kasą, updatując aplikację, tak aby akceptowała płatności kartami debetowymi i kredytowymi – byłaby to pierwsza taka usługa w Indiach, kraju który niedługo prześcignie Chiny pod względem liczby ludności.

Czytaj także: Jack Ma- chiński Alibaba

Panika i demonetyzacja

Po zapowiedzianej przez premiera Modiego demonetyzacji i wycofaniu banknotów o nominale 500 i 1000, wśród biznesmenów zapanowała panika. Wyobraźmy sobie taką sytuację w Polsce, gdzie rząd wycofuje banknoty 200 i 100 złotowe. Na pewno spowodowałoby to ogromne napięcie na rynku. Nasi rządzący idą jednak w przeciwnym kierunku wprowadzając do obiegu banknot 500 zł.

Paytm idealnie wykorzystał moment, gdyż teraz wiele hinduskich przedsiębiorstw „ucieka” w płatności cyfrowe, które widzi jako rozstrzygniecie problemu związanego z demonetyzacją. W przeciągu ostatniego tygodnia wzrost płatności w kanałach cyfrowych odnotowało dużo hinduskich firm.

Dla przykładu – MobiKwik, który w Indiach posiada 40 mln użytkowników, odnotował 75-cio krotny wzrost liczby transakcji.

– Taka szansa nie powtórzy się drugi raz. Wszystkie problemy, z którymi zmagali się operatorzy płatności online zniknęły w mgnieniu oka. Klienci przestali się wahać i zastanawiać nad bezpieczeństwem transakcji i tym podobnym rzeczom. Chcieli uciec przed problemami związanymi z demonetyzacją – mówi Upasana Taku, współzałożyciel MobiKwik.

Czytaj także: Szwedzi przechodzą na e-pieniądze

To tylko potwierdzenie trendu

Już przed reformą premiera Modiego płatności online przeżywały spory rozkwit. Zgodnie z przypuszczeniami Google i Boston Consulting Group z lipca bieżącego roku – rynek płatności cyfrowych w Indiach miał być wart 500 mld USD do 2020 roku.

Sytuacja wciąż jest dynamiczna, jednak już teraz widać, że Indie mogą niedługo przejąć pałeczkę pierwszeństwa od Chińczyków w FinTechowym wyścigu. Inwestorzy tłumnie przybywają do kraju i wręcz sami „zabijają” się o finansowanie startupów.

Paytm obecnie wyceniane jest przez inwestorów na 5 mld USD i twierdzą, ze to dopiero początek. Wypuścili aplikację już w 10 hinduskich dialektach, a ich baza użytkowników rośnie w zastraszającym tempie. Jest ich już ponad 150 milionów, a średnia dzienna wartość transakcji wynosi 7 milionów USD. Paytm oferuje darmowe transakcje i przelewy na konta bankowe wszystkim użytkownikom.

Czytaj także: Niewidomi wreszcie będą mogli skorzystać z bankowości mobilnej!

Piaskownica w Indiach?

We wtorkowy wieczór bank centralny w Indiach dał branży kolejny atut – złagodzone regulacje i swobodniejsze płatności cyfrowe. Ma to zachęcić mniejszych przedsiębiorców do korzystania z kanałów transakcyjnych online.

Dzięki rozwiązaniom Paytm i innych startupów finansowo-technologicznych, jak i działaniom hinduskiego rządu – przedsiębiorcy mogą dokonywać transakcji za pomocą cyfrowych portfeli, lub przyjmować środki bez posiadania terminala POS – wystarczy aplikacja od Paytm.

Jak tak dalej pójdzie rząd w New Delhi może zdecydować się na całkowitą demonetyzację. Zdaniem niektórych, całkowity „ban” dla gotówki, byłby najlepszym co może przytrafić się Indiom.


Tekst chroniony prawem autorskim. Każdorazowe kopiowanie wymaga zgody redakcji.

Pokaż komentarze (0)

indie-calkowicie-zbanuja-gotowke