Pomysł pojawił się już dawno, jednak przez lata brakowało technologii, modeli biznesowych i integracji z istniejącą infrastrukturą grzewczą. Dopiero ostatnie miesiące przyniosły przełom. Pojawiły się pierwsze urządzenia konsumenckie, a duże firmy energetyczne zaczęły wdrażać rozwiązania na skalę regionalną. Najdalej poszła w tym kierunku Finlandia. O sprawie pisze SpidersWeb.
Ogrzewanie dzięki koparkom kryptowalut
Najbardziej spektakularnym przykładem jest projekt Marathon Digital Holdings. W 2024 roku firma uruchomiła w regionie Satakunta pilotażową instalację o mocy 2 MW. Wyniki były na tyle dobre, że jeszcze w tym samym roku projekt rozprzestrzenił się na całe miasto.
W grudniu 2024 r. Marathon ogłosił, że ciepło z kopania kryptowalut trafia do około 80 tysięcy mieszkańców Finlandii. Model działania jest prosty: koparki generują ciepło, które zasila lokalną sieć ciepłowniczą. Gorąca woda płynie do domów identycznie jak w klasycznych systemach ogrzewania, funkcjonujących w Finlandii od lat.
Efekt? Mieszkańcy płacą mniej za ogrzewanie, firma zyskuje dodatkowy strumień przychodów, a energia nie jest marnowana. Według analityków podobne projekty – realizowane m.in. przez Hashlabs, Terahash i MinersLoop – ogrzewają już około 140 tys. osób, czyli 2,5 proc. populacji kraju.
Równolegle do wielkich projektów rozwija się rynek mikro, skierowany do gospodarstw domowych. Na targach CES 2026 startup Superheat zaprezentował urządzenie H1 – hybrydę podgrzewacza wody i koparki ASIC. Koszt to około 2000 dolarów. Producent deklaruje, że przychody z kopania mogą obniżyć rachunki za energię nawet o 80 proc., a roczny pasywny dochód z bitcoina sięgać 1000 dolarów. W teorii urządzenie zwraca się w dwa lata i ma żywotność porównywalną z tradycyjnym kotłem gazowym.
Zamiast wody można też ogrzać powietrze…
Inne podejście prezentuje firma Heatbit. Zamiast ogrzewać wodę, ich urządzenia ogrzewają powietrze. Heatbit Mini działa jak klasyczny grzejnik konwekcyjny, ale w środku pracuje koparka bitcoina. Jest niemal bezgłośny i może ogrzać nawet 500 m². Heatbit podkreśla także ideologiczny aspekt rozwiązania – domowe koparki mają przeciwdziałać centralizacji mocy obliczeniowej w rękach największych graczy.
W Szwajcarii firma RY3T opracowała system RY3T ONE, będący pełnoprawnym źródłem ciepła dla domu jednorodzinnego. Koparki zanurzone są w specjalnej cieczy Bitcool, która skutecznie odbiera ciepło i przekazuje je do instalacji grzewczej.
Ciepło z kopania trafia też do cieplarni. W Kanadzie ogrzewa szklarnie z pomidorami, a w Holandii – z tulipanami. Dla rolnictwa to idealne rozwiązanie: stabilne, całoroczne zapotrzebowanie na ciepło i pełne wykorzystanie mocy urządzeń.
Krytycy bitcoina przekonują, że wykorzystywanie ciepła z kopania kryptowalut to przede wszystkim zabieg wizerunkowy. Ich zdaniem problem „odzysku ciepła” w ogóle by nie istniał, gdyby nie samo kopanie, a energia nie zostałaby zużyta.
