Korea jednak nie zamknie giełd kryptowalut

Rafał Tomaszewski
Rafał Tomaszewski
#Kryptowaluty
Opublikowano: 16 stycznia 2018 Aktualizacja: 20 lutego 2019

Kurs Bitcoina, Ethereum, Bitcoin Cash i Ripple leci na łeb, na szyję. Dzisiaj wycena BTC spadła nawet poniżej 12 tysięcy dolarów. Jednym z powodów spadków na giełdach kryptowalut są planowane zmiany w Korei Południowej. Tamtejszy rząd rozważał zamknięcie serwisów wymiany walut wirtualnych.

Teraz wszystko wskazuje na to, że do tego nie dojdzie. Południowokoreański rząd poinformował wczoraj, że nie „zbanuje” kryptowalut, ale wprowadzi bardziej surowe regulacje, które mają przeciwdziałać praniu brudnych pieniędzy. Takie informacje podaje serwis CryptoCoinNews.

Czytaj także: W KFC zapłacisz Bitcoinem

Giełdy kryptowalut w Korei mają działać – ale pod nadzorem

Wczoraj rzecznik kancelarii prezydenta Korei Południowej Moon Jae-ina, poinformował, że rząd nie planuje zamknięcia giełd kryptowalut w najbliższej przyszłości. „Bana” dla Bitcoina i spółki chciało między innymi południowokoreańskie Ministerstwo Sprawiedliwości. Zamiast zakazu mają się jednak pojawić nowe regulacje, wdrażane przez specjalnie powołany organ rządowy ds. kryptowalut.

Jednym z przykładów zaostrzenia regulacji ma być zakaz handlu na giełdach południowokoreańskich dla cudzoziemców i osób niepełnoletnich. Zakaz ten wejdzie w życie już 20 stycznia. Dodatkowo pod koniec bieżącego miesiąca lokalne giełdy mają ponownie umożliwić rejestracje nowych członków.

Pod koniec grudnia na Fintek.pl pisaliśmy o planach rządu Korei Południowej. Były dwa warianty – obowiązkowa weryfikacja tożsamości handlarzy kryptowalutami, albo jego całkowity zakaz. Wygląda na to, że wygrała ta druga opcja.

Natomiast obserwatorzy rynku Korei Południowej zwracają uwagę na niepewność co do decyzji rządu – nie wiadomo, czy niedługo nie zmienią zdania. Wydaje się jednak, że giełdy nie zostaną zamknięte, ponieważ propozycja ta spotkała się z ogromnym sprzeciwem społecznym. Korea Południowa to trzeci największy rynek kryptowalut na świecie – po USA i Japonii.

Czytaj także: Visa zablokowała karty bitcoinowe

Dlaczego Korea boi się Bitcoina?

Eliminacja szarej strefy to jeden aspekt, ale kolejnym jest przeciwdziałanie atakom z Korei Północnej. Reżim Kim Dzong Una wziął sobie na cel Bitcoina i pozostałe kryptowaluty – szczególnie zagrożone mają być właśnie giełdy na południe od Pjongjangu. Wprowadzenie obowiązkowej weryfikacji tożsamości posiadaczy kont walut wirtualnych ma ograniczyć zapędy sąsiadów z Północy. Więcej na ten temat można przeczytać w naszym tekście – Bitcoin na celowniku hakerów z Korei Północnej.

Warto też przypomnieć o planach polskiego Ministerstwa Finansów, które także zamierza ograniczyć anonimowość posiadaczy BTC. Chodzi o wdrożenie unijnej dyrektywy AMLD IV. Dla osób z branży ta informacja nie jest żadną sensacją. Prace resortu finansów mają związek z wytycznymi Komisji Europejskiej, z lipca 2016 roku. Zgodnie z zaleceniami KE giełdy kryptowalut mają wprowadzić identyfikację swoich użytkowników. Więcej na ten temat można przeczytać tutaj – Posiadacze Bitcoina już nie będą anonimowi.

Natomiast wszystkim zainteresowanym polskimi pracami nad uregulowaniem Bitcoina, polecamy rozmowę z Wojciechem Murdzkiem, posłem Klubu Prawo i Sprawiedliwość, oraz członkiem Komisji Finansów Publicznych. W wywiadzie między innymi o planowanych regulacjach, kwestiach związanych z opodatkowaniem kryptowalut i potencjale technologii blockchain – Wojciech Murdzek, PiS – Nie jesteśmy przeciwni kryptowalutom.


Tekst chroniony prawem autorskim. Każdorazowe kopiowanie wymaga zgody redakcji.

Pokaż komentarze (0)

korea-jednak-zamknie-gield-kryptowalut