Najważniejszą nowością jest opcja odtwarzania Shorts z prędkością 2x. Dzięki temu użytkownicy będą mogli szybciej obejrzeć materiał, łatwiej znaleźć interesujący fragment lub sprawniej przyswoić zawarte w nim informacje – zapewnia YouTube. Wydaje się to jednak mocno niepokojące. Czy z umiejętnością skupienia uwagi dużej części z nas jest aż tak żle, że filmy trwające około minutę robią się już dla nas za długie?
Szybsze odtwarzanie Shortsów i brak przycisku „nie lubię”
YouTube rezygnuje również z przycisku „Nie lubię” w Shortsach. Zamiast wyrażać negatywną ocenę filmu, użytkownicy będą mogli korzystać z funkcji „Nie interesuje mnie” oraz „Nie polecaj tego kanału”, które mają wpływać na rekomendacje wyświetlanych treści. Zmienia się także sposób pozytywnego oceniania materiałów. Dotychczasowy symbol kciuka w górę zostanie zastąpiony ikoną serca.
Kolejną nowością jest tryb Clear Screen, który pozwoli tymczasowo ukryć wszystkie ikony i napisy wyświetlane podczas odtwarzania filmu. Dzięki temu użytkownik będzie mógł oglądać materiał bez elementów interfejsu zasłaniających obraz.
Jak podkreśla YouTube, wszystkie wprowadzane zmiany mają sprawić, że korzystanie z Shorts będzie bardziej intuicyjne. Firma poinformowała, że nowe funkcje będą udostępniane użytkownikom stopniowo w ciągu najbliższych tygodni.
YouTube uruchomił usługę Shorts w 2020 roku jako odpowiedź na rosnącą popularność krótkich materiałów wideo. Od tego czasu format znacząco zwiększył swoją popularność. Według danych przedstawionych w czerwcu 2025 roku przez prezesa YouTube, Neala Mohana, Shortsy generowały średnio 200 miliardów wyświetleń dziennie. Warto jednak zaznaczyć, że platforma zalicza wyświetlenie już w momencie otwarcia filmu – nawet jeśli zamkniemy go sekundę później.
Jakiś czas temu pisaliśmy, że YouTube wprowadza nowe narzędzie, które ma pomóc użytkownikom ograniczyć czas spędzany na oglądaniu krótkich filmów. Funkcja ograniczenia YouTube Shorts pojawi się w aplikacji mobilnej na Androida i iOS.
Z kolei wcześniej informowaliśmy, iż YouTube zaczyna automatycznie oznaczać filmy stworzone lub zmodyfikowane przy użyciu sztucznej inteligencji. Platforma zapowiedziała, że będzie samodzielnie wykrywać materiały zawierające „istotne fotorealistyczne treści AI” i dodawać do nich odpowiednie etykiety – nawet wtedy, gdy twórca sam tego nie zrobi.