Badanie pokazuje, że rodzice stosują dwa główne modele przekazywania kieszonkowego. Regularnie pieniądze daje 42 proc. badanych, natomiast 39 proc. przekazuje je przede wszystkim wtedy, gdy dziecko zgłosi konkretną potrzebę lub poprosi o dodatkowe środki.
Różnice widać również między matkami i ojcami. Regularne kieszonkowe częściej wybierają matki – wskazało tak 49 proc. respondentek wobec 34 proc. ojców. Z kolei niemal połowa ojców deklaruje, że przekazuje pieniądze dopiero wtedy, gdy dziecko o nie poprosi. Znaczenie ma także wiek dziecka. Im starsze, tym częściej otrzymuje regularne kieszonkowe. Wśród nastolatków taki model finansowania stosuje już ponad połowa rodziców.
Przelew na telefon wyprzedza gotówkę
Zmienia się również sposób przekazywania pieniędzy. Najczęściej rodzice wybierają przelew na telefon BLIK – wskazało go 26 proc. ankietowanych. Niewiele mniej, bo 25 proc., nadal wręcza gotówkę. Tradycyjny przelew bankowy wybiera 21 proc. respondentów, a 19 proc. korzysta z różnych metod w zależności od sytuacji.
Największe zmiany widać w starszych grupach wiekowych. W przypadku dzieci w wieku od 7 do 10 lat nadal dominuje gotówka – korzysta z niej ponad połowa rodziców. Natomiast w grupie młodzieży powyżej 15. roku życia aż 73 proc. opiekunów najczęściej przekazuje pieniądze przelewem na telefon.
Coraz wyższe kwoty kieszonkowego
Największa grupa rodziców – 37 proc. – deklaruje, że ich dziecko otrzymuje ponad 300 zł miesięcznie. Kwoty od 101 do 200 zł wskazało 24 proc. badanych. Po 13 proc. respondentów przekazuje dzieciom od 51 do 100 zł oraz od 201 do 300 zł miesięcznie.
Wysokość kieszonkowego rośnie wraz z wiekiem. Wśród dzieci w wieku od 7 do 10 lat najczęściej jest to od 51 do 100 zł miesięcznie. Po ukończeniu 15. roku życia dominują już kwoty przekraczające 300 zł. Otrzymuje je 46 proc. nastolatków w wieku 15-18 lat oraz 75 proc. młodych dorosłych.
Badanie wskazuje również na różnice między miejscowościami. W miastach liczących do 50 tys. mieszkańców ponad 300 zł miesięcznie dostaje 47 proc. dzieci. W największych miastach taki poziom kieszonkowego deklaruje 21 proc. rodziców. Tam najczęściej przekazywane są kwoty od 101 do 200 zł.
Pieniądze głównie na spotkania z rówieśnikami
Najczęściej dzieci przeznaczają własne środki na spotkania i wspólne aktywności ze znajomymi. Taką odpowiedź wskazało 28 proc. rodziców. Na słodycze i przekąski pieniądze wydaje – według deklaracji opiekunów – 19 proc. dzieci, a 11 proc. odkłada je na większe zakupy.
Badanie zwraca również uwagę na wpływ grupy rówieśniczej na wydatki młodych osób. Aż 68 proc. rodziców przyznaje, że ich dziecko przynajmniej raz poprosiło o pieniądze na zakup rzeczy lub udział w aktywności, z których korzystali już koledzy lub koleżanki. W przypadku niemal jednej trzeciej rodzin takie sytuacje powtarzały się wielokrotnie.
Jednocześnie 12 proc. rodziców deklaruje, że ich dziecko przynajmniej raz zrezygnowało ze wspólnego wyjścia lub zajęć z powodów finansowych. W największych miastach odsetek ten wzrasta do 25 proc.