W odróżnieniu od Messengera, który jest powiązany z kontem na Facebooku, WhatsApp opiera się wyłącznie na numerze telefonu. Obecnie proces logowania polega na podaniu numeru i potwierdzeniu go jednorazowym, sześciocyfrowym kodem przesyłanym SMS-em. Użytkownicy mogą dodatkowo włączyć weryfikację dwuetapową, zabezpieczoną kodem PIN.

Planowanie wiadomości i klasyczne hasła na WhatsAppie

W testowej wersji WhatsAppa oznaczonej numerem 2.26.7.8 pojawiła się opcja ustawienia tradycyjnego hasła. Nie oznacza to jednak rezygnacji z kodów SMS – hasło ma pełnić rolę dodatkowego zabezpieczenia w ramach uwierzytelniania wieloskładnikowego. Na ten moment nie ma informacji, aby aplikacja wymuszała tworzenie hasła złożonego z liter, cyfr i znaków specjalnych. Funkcja ma być dobrowolna i skierowana głównie do osób, którym zależy na zwiększonym poziomie bezpieczeństwa.

Nowe rozwiązanie ma przeciwdziałać zjawisku tzw. SIM swappingu, czyli przejmowania numeru telefonu w celu uzyskania dostępu do jednorazowych kodów logowania. Dotychczas wystarczyło bowiem posiadać numer telefonu i dostęp do SMS-ów, by bez większych przeszkód zalogować się na cudze konto. Wprowadzony wcześniej dodatkowy sześciocyfrowy kod miał ograniczyć to ryzyko, jednak jego skuteczność pozostawała dyskusyjna. Po dodaniu hasła proces logowania nadal będzie wymagał podania kodu SMS, co oznacza, że użytkownicy decydujący się na pełne zabezpieczenie konta będą chronieni aż trzema barierami.

Drugą zapowiadaną nowością jest możliwość planowania wysyłki wiadomości. Wystarczy napisać wiadomość, wskazać konkretną datę oraz godzinę wysyłki. Wszystkie zaplanowane treści mają być widoczne w osobnej, dedykowanej sekcji. Na początku rozwiązanie ma trafić do rozmów grupowych, a dopiero później do czatów indywidualnych.

Podobnie jak w przypadku większości funkcji testowanych w wersjach beta, WhatsApp nie podał jeszcze konkretnej daty wdrożenia nowych opcji.

Pod koniec stycznia pisaliśmy, że WhatsApp może wprowadzić plan subskrypcyjny, który umożliwi usunięcie reklam. Subskrypcja ma usuwać reklamy z dwóch kluczowych sekcji – statusów i kanałów. To właśnie te obszary Meta wybrała jako główne pole do testów reklam, co od początku wzbudzało spore kontrowersje wśród użytkowników.