W ubiegły piątek Sejm ponownie nie odrzucił weta prezydenta Karola Nawrockiego wobec ustawy, która miała wprowadzić nadzór nad rynkiem kryptowalut przez Komisję Nadzoru Finansowego. Było to już drugie podejście parlamentu do tej kwestii – wcześniejsza próba również zakończyła się fiaskiem.

Co dalej z ustawą o kryptowalutach?

Rząd zdecydował się wcześniej ponownie wnieść projekt ustawy, niemal identyczny z pierwotnym. Jedyną istotną zmianą była korekta maksymalnej opłaty za nadzór KNF nad rynkiem. Także ta wersja została zawetowana w lutym.

Minister Domański podkreślił w rozmowie na antenie TOK FM, że nowe propozycje legislacyjne są w przygotowaniu. Jego zdaniem poprzednia ustawa nie była nadmiernie restrykcyjna, jak twierdziła kancelaria prezydenta, lecz wprowadzała podstawowe mechanizmy ochrony inwestorów.

“Dawała KNF narzędzia do tego, aby chronić Polaków, chronić osoby, które na tym rynku inwestują, tak jak ma to miejsce na innych rynkach finansowych” – zaznaczył minister.

Według niego wejście ustawy w życie mogłoby szybko uporządkować rynek. Wskazał, że niektóre podmioty – jak np. giełda Zondacrypto – mogłyby utracić podstawy do działania w Polsce, jeśli nie spełniałyby nowych wymogów regulacyjnych. KNF miałaby przy tym dysponować szerokim wachlarzem sankcji, w tym karami finansowymi do 5 mln zł oraz odpowiedzialnością karną.

Kryptowalutowego kołowrotka ciąg dalszy

Projekt miał dostosować polskie prawo do unijnego rozporządzenia MiCA. Przewidywał między innymi możliwość blokowania przez KNF ofert publicznych kryptowalut, zakaz dopuszczania tokenów do obrotu, nakładanie kar na emitentów i pośredników, prowadzenie rejestru nieuczciwych domen internetowych oraz wprowadzenie odpowiedzialności karnej za nielegalną działalność.

Najpoważniejsze naruszenia mogły skutkować grzywnami nawet do 10 mln zł. Regulacje obejmowały również internetowe kantory walutowe, które miały zostać objęte nadzorem i zobowiązane do prowadzenia rachunków dla klientów.

Debata nad ustawą odbywa się w cieniu problemów jednej z największych giełd kryptowalut w regionie. Na początku kwietnia media informowały o możliwych trudnościach z płynnością Zondacrypto oraz problemach użytkowników z wypłatą środków.

Prezes spółki Przemysław Kral zaprzeczył tym informacjom, zapewniając o stabilności firmy. Jednocześnie ujawniono, że dostęp do części aktywów – ok. 4,5 tys. bitcoinów – ma zaginiony w 2022 roku Sylwester Suszek. Sprawą zajmuje się Prokuratura Regionalna w Katowicach, która prowadzi śledztwo w sprawie możliwego oszustwa na kwotę co najmniej 350 mln zł.

Na początku kwietnia premier Donald Tusk apelował o szybkie głosowanie nad wetem prezydenta, powołując się na informacje ABW dotyczące powiązań polityków z rynkiem kryptowalut.