Nowe rozwiązanie pozwala użytkownikom przejść płynnie od pomysłu do gotowego dokumentu. Jak podkreśla Google, celem jest skrócenie czasu pracy i eliminacja konieczności kopiowania, wklejania czy edytowania treści w innych programach. Gemini wygeneruje po prostu gotowe dokumenty.
Gemini z ciekawą funkcją. Wygenerujesz gotowe pliki
W komunikacie czytamy, że Gemini obsługuje szeroki zakres formatów, w tym dokumenty Workspace (Docs, Sheets, Slides), PDF, DOCX, XLSX, CSV, LaTeX, TXT, RTF i Markdown.
Nowa funkcja znajduje zastosowanie w wielu scenariuszach. Przykładowo może być to tworzenie budżetów i eksport do arkuszy Excel, porządkowanie luźnych pomysłów w formie uporządkowanego szkicu czy przygotowywanie raportów w formacie PDF lub Word.
Co więcej, użytkownik może przesłać własne notatki i poprosić Gemini o ich przekształcenie w kompletny materiał – na przykład szczegółowy przewodnik do nauki w formacie PDF z wykresami, równaniami i elementami wizualnymi. Największą zaletą nowości jest automatyzacja. Funkcja eliminuje potrzebę ręcznego przenoszenia treści między aplikacjami, co nie tylko oszczędza czas, ale też zmniejsza ryzyko błędów.
Wraz z tą zmianą pojawiają się także nowe opcje personalizacji. W Wielkiej Brytanii wdrażane są funkcje takie jak Memories (zapamiętywanie preferencji użytkownika) czy import rozmów z innych aplikacji AI. Google podaje, że pełne wdrożenie tych funkcji planowane jest w ciągu najbliższych tygodni.
Niedawno pisaliśmy o innych nowościach od Google – to między innymi aplikacja do dyktowania opartą na sztucznej inteligencji. Narzędzie o nazwie „Google AI Edge Eloquent” trafiło na systemy iOS i już teraz wygląda na poważną konkurencję dla popularnych rozwiązań do transkrypcji mowy.
Z kolei wcześniej informowaliśmy, że Google rozwija Mapy w kierunku platformy społecznościowej opartej na treściach użytkowników i coraz mocniej wspiera ten proces sztuczną inteligencją. Najnowsze zmiany mają uprościć dodawanie opinii, zdjęć i filmów, ale przy okazji dotykają wrażliwej kwestii prywatności. Chodzi o fakt, iż Google zajrzy do naszej galerii w telefonie.