Projekt wciąż jest w fazie rozwoju i wewnętrznie określany jest jako „towarzysz oparty na sztucznej inteligencji”, który ma funkcjonować w domu użytkownika. W przeciwieństwie do klasycznych inteligentnych głośników urządzenie ma nie tylko odpowiadać na polecenia głosowe, ale także aktywnie poznawać swojego właściciela i dostosowywać się do jego potrzeb.
Inteligentny głośnik od OpenAI
Według doniesień Bloomberga sprzęt będzie zintegrowany z ChatemGPT oraz uzyska dostęp do wybranych informacji z cyfrowego życia użytkownika, takich jak wiadomości e-mail czy kalendarz. Dzięki temu ma oferować bardziej spersonalizowaną pomoc w codziennych zadaniach.
Jedną z najbardziej zaskakujących cech urządzenia ma być brak wyświetlacza. OpenAI stawia na komunikację głosową oraz fizyczną obecność sprzętu w domu. Źródła cytowane przez Bloomberga twierdzą, że urządzenie zostanie wyposażone w elementy mechaniczne umożliwiające samodzielne poruszanie się lub wykonywanie określonych ruchów.
Celem jest stworzenie produktu, który będzie sprawiał wrażenie rzeczywistego towarzysza i stanie się fizycznym uosobieniem możliwości ChataGPT.
Nad głośnikiem OpenAI pracują byli pracownicy Apple
Nad nowym urządzeniem pracują specjaliści, którzy wcześniej uczestniczyli w projektowaniu takich produktów jak iPhone czy komputery Mac. To kolejny sygnał, że firma Sama Altmana poważnie myśli o stworzeniu własnej linii sprzętu i wejściu w segment elektroniki użytkowej. Od dłuższego czasu pojawiają się również spekulacje, że OpenAI rozwija własny smartfon oparty na sztucznej inteligencji. Jeśli te plany się potwierdzą, spółka może w przyszłości bezpośrednio konkurować z Apple.
Rozwój nowego sprzętu odbywa się jednak w trudnym momencie dla twórcy ChataGPT. W ubiegłym tygodniu Apple złożyło pozew przeciwko OpenAI, zarzucając jej wykorzystanie tajemnic handlowych związanych z rozwojem produktów sprzętowych. Producent iPhone’ów twierdzi, że ujawnione dotychczas zarzuty stanowią jedynie część całej sprawy i zapowiada przedstawienie kolejnych dowodów w trakcie postępowania.
OpenAI stanowczo zaprzecza tym oskarżeniom. Według anonimowych źródeł cytowanych przez Bloomberga firma uważa, że projektowane urządzenie znacząco różni się od produktów Apple i nie narusza należących do konkurenta tajemnic handlowych.