Jak poinformowała KNF, grzywny są związane z naruszeniem zasad rzetelnego i profesjonalnego prowadzenia działalności oraz niewystarczającą ochroną interesów klientów. Według nadzoru bank dopuścił do współpracy przy obsłudze klientów osoby trzecie, które nie posiadały odpowiednich uprawnień.

mBank pod lupą KNF. Zarzuty dotyczą m.in. ochrony klientów

Komisja zarzuca mBankowi, że pracownicy instytucji prowadzili kontakty z takimi osobami, przekazując im informacje dotyczące klientów oraz negocjując za ich pośrednictwem warunki transakcji skarbowych. Zdaniem KNF bank nie sprawdzał odpowiednio zakresu pełnomocnictw tych podmiotów i nie stworzył jasnych zasad regulujących współpracę z nimi.

W ocenie nadzoru taka praktyka mogła prowadzić do ujawnienia informacji objętych tajemnicą bankową oraz ograniczała możliwość skutecznego nadzorowania działań osób uczestniczących w procesie obsługi klientów.

Część zarzutów dotyczy również przepisów ustawy o obrocie instrumentami finansowymi. KNF uznała, że mBank nie traktował transakcji zabezpieczających ryzyko walutowe jako instrumentów finansowych, co oznaczało, że klienci nie byli objęci ochroną wynikającą z unijnych regulacji MiFID. Według urzędu mogło to wpływać na możliwość właściwej oceny opłacalności tych produktów.

Nadzór wskazał także na nieprawidłowości w zakresie zarządzania i zapewnienia zgodności działalności banku z obowiązującymi przepisami. KNF podkreśliła, że system kontroli wewnętrznej powinien obejmować zarówno mechanizmy zarządzania ryzykiem, jak i monitorowanie zgodności z prawem oraz regulacjami wewnętrznymi, a także audyt wewnętrzny. Zdaniem Komisji w tym obszarze doszło do istotnych uchybień.

Decyzja nie jest prawomocna. mBank może wystąpić do KNF o ponowne rozpatrzenie sprawy lub skierować skargę do Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego w Warszawie.

„Respektujemy rolę i decyzje organu nadzorczego. Sprawa dotyczy historycznych okoliczności związanych z wybranymi procesami oraz obsługą ograniczonej grupy klientów i nie dotyczy bezpieczeństwa środków klientów ani bieżącego funkcjonowania banku. Nie zgadzamy się z zarzutami będącymi przedmiotem postępowania, nie znajdują one również potwierdzenia w materiale dowodowym. Korzystamy z przewidzianych prawem środków, aby przedstawić nasze stanowisko w tej sprawie” – wyjaśnia mBank w swoim oświadczeniu.