Według informacji opisywanych przez „Financial Times”, część pracowników Amazona przyznaje, że używa wewnętrznych narzędzi AI nie dlatego, że realnie usprawniają ich codzienną pracę, lecz po to, by poprawiać statystyki wykorzystania sztucznej inteligencji i spełniać oczekiwania przełożonych.

Sztuczna inteligencja jest używana z konieczności?

Amazon intensywnie rozwija własne rozwiązania oparte na sztucznej inteligencji. Jednym z nich jest MeshClaw – wewnętrzna platforma pozwalająca tworzyć agentów AI współpracujących z firmowym oprogramowaniem i wykonujących zadania w imieniu użytkownika.

W teorii narzędzie ma usprawniać pracę zespołów i automatyzować procesy. W praktyce część pracowników wykorzystuje je do wykonywania prostych, mało istotnych czynności wyłącznie po to, by zwiększyć widoczność swojej aktywności w systemie. Źródła cytowane przez FT wskazują, że w Amazonie pojawiły się cele zakładające regularne używanie sztucznej inteligencji przez większość programistów. Dodatkowo monitorowane mają być wskaźniki wykorzystania narzędzi, w tym liczba używanych tokenów.

Choć Amazon podkreśla, że dane dotyczące korzystania z AI nie wpływają bezpośrednio na oceny pracownicze, część zatrudnionych uważa inaczej. W ich opinii menedżerowie analizują aktywność zespołów i porównują poziom wykorzystania narzędzi opartych na AI.

Presja nie bierze się znikąd. Największe firmy technologiczne przeznaczają ogromne środki na rozwój sztucznej inteligencji, infrastruktury obliczeniowej i centrów danych. Amazon planuje przeznaczyć około 200 mld dolarów na inwestycje związane głównie z AI oraz rozbudową zaplecza technologicznego. Przy takiej skali wydatków naturalne staje się oczekiwanie szybkich efektów i widocznych rezultatów.

Obawy pracowników nie dotyczą wyłącznie presji organizacyjnej. Coraz częściej podnoszona jest kwestia bezpieczeństwa i odpowiedzialności za działania agentów AI. Systemy działające w imieniu użytkownika mogą wykonywać zadania automatycznie – od obsługi wiadomości po wdrażanie kodu czy integrację z aplikacjami komunikacyjnymi. Problem pojawia się wtedy, gdy agent podejmie błędną decyzję lub wykona niezamierzoną operację. Przy szerokim dostępie do firmowych systemów nawet pojedyncza pomyłka może mieć poważne konsekwencje operacyjne.