Planowane zwolnienia mają pomóc firmie zrównoważyć ogromne wydatki na rozwój infrastruktury AI. Według nieoficjalnych informacji kierownictwo Meta poinformowało już menedżerów średniego szczebla o możliwych redukcjach i poleciło rozpoczęcie przygotowań do zmian organizacyjnych. Rzecznik firmy podkreślił jednak, że pojawiające się w mediach informacje to na razie jedynie spekulacje.
Meta szykuje ogromne zwolnienia. Pracę straci co piąty zatrudniony
Strategia Meta zakłada ogromne inwestycje w sztuczną inteligencję. Firma planuje przeznaczyć nawet 600 miliardów dolarów na budowę nowych centrów danych do 2028 roku. Koncern rozwija także swoje projekty poprzez przejęcia. W ostatnim czasie kupił platformę społecznościową Moltbook, stworzoną z myślą o agentach AI. Rozważane jest również przejęcie chińskiego startupu Manus, zajmującego się rozwojem sztucznej inteligencji, którego wartość szacowana jest na co najmniej 2 miliardy dolarów.
Prezes firmy, Mark Zuckerberg, od miesięcy naciska na intensyfikację prac nad generatywną sztuczną inteligencją. Meta oferowała wyjątkowo wysokie pakiety wynagrodzeń, sięgające nawet setek milionów dolarów w czteroletniej perspektywie, aby przyciągnąć najlepszych naukowców zajmujących się AI do zespołu pracującego nad projektami superinteligencji.
Zdaniem Zuckerberga rozwój technologii sprawia, że duże zespoły nie są już potrzebne w takim stopniu jak wcześniej. Jak stwierdził: “projekty, które kiedyś wymagały dużych zespołów, teraz są realizowane przez jedną, bardzo utalentowaną osobę”.
Jeśli plan redukcji zatrudnienia zostanie zrealizowany w zapowiadanej skali, będzie to największa fala zwolnień w historii Meta od restrukturyzacji z lat 2022–2023. W tamtym okresie firma zwolniła łącznie około 24 tysiące pracowników.
Już pod koniec 2025 roku koncern zapowiedział także zakończenie współpracy z około 600 osobami z działu badań nad sztuczną inteligencją. Według nieoficjalnych informacji powodem miał być brak satysfakcjonujących postępów w pracach nad nowymi rozwiązaniami.
Niedawno o firmie było głośno w kontekście skandalu dotyczącego okularów Ray-Ban Meta. Do sądu w Stanach Zjednoczonych trafił pozew zbiorowy, w którym zarzucono firmie, że nagrania z okularów trafiały do zewnętrznych podwykonawców i były przeglądane przez pracowników zajmujących się trenowaniem systemów AI.