Według doniesień Financial Times, europejskie organy nadzorcze zdecydowały się tymczasowo ograniczyć możliwość wprowadzania nowych produktów przez Revolut Bank działający na terenie Europejskiego Obszaru Gospodarczego (EOG), na podstawie licencji Banku Litwy. Choć firma mogła nadal oferować i obsługiwać istniejące usługi, rozwój nowych produktów został czasowo wstrzymany.
EBC przyhamował ekspansję Revoluta
Z informacji FT wynika, że Europejski Bank Centralny zidentyfikował niedociągnięcia w obszarach związanych z ładem korporacyjnym, zgodnością regulacyjną oraz zarządzaniem ryzykiem. W odpowiedzi na zastrzeżenia nadzorców Revolut został zobowiązany do wdrożenia bardziej rygorystycznych procedur zatwierdzania nowych produktów. Każda nowa usługa miała przechodzić formalną ocenę i akceptację przez odpowiednio wykwalifikowanych specjalistów wewnętrznych. Dodatkowo zarząd banku został zobligowany do analizowania wpływu nowych produktów na sytuację finansową grupy.
Według źródeł cytowanych przez Financial Times, szczególne obawy EBC wzbudziła kultura organizacyjna firmy nastawiona na bardzo szybkie wdrażanie nowych rozwiązań. Uwagę regulatorów miały zwrócić między innymi wcześniejsze wypowiedzi prezesa Revolut, Nika Storonsky’ego, który opisywał swoich pracowników jako działających niczym „pociski samonaprowadzające” w zakresie rozwoju produktów.
Choć takie podejście pozwoliło fintechowi błyskawicznie zdobywać kolejne rynki i użytkowników, zdaniem EBC mogło prowadzić do sytuacji, w której tempo innowacji przewyższa możliwości skutecznego nadzoru nad nowymi usługami.
Warto przypomnieć, że Revolut przyspiesza przygotowania do wejścia na giełdę, stawiając sobie ambitny cel osiągnięcia wyceny na poziomie między 150 a 200 miliardów dolarów. Jeśli plan się powiedzie, wartość spółki przewyższy kapitalizację takich europejskich banków jak Barclays, Deutsche Bank i Societe Generale razem wziętych.
Revolut i dialog z regulatorami
To nie pierwszy przypadek napięć między fintechem a europejskimi organami nadzoru finansowego. W ubiegłym roku litewski bank centralny nałożył na Revoluta karę w wysokości 3,5 mln euro. Powodem były wykryte nieprawidłowości w systemach przeciwdziałania praniu pieniędzy (AML), które bank centralny uznał za niewystarczające w stosunku do skali działalności firmy.
Spółka podkreśla jednak, że podjęła już działania mające na celu poprawę procesów wewnętrznych. W oficjalnym stanowisku Revolut Bank poinformował o wdrożeniu szeregu usprawnień związanych z oceną i zatwierdzaniem nowych produktów. Zmiany obejmują między innymi rozszerzenie udziału ekspertów ds. ryzyka, czy zgodności. Według fintechu pozwoliło to na skuteczne wprowadzenie kolejnych produktów na rynkach europejskich.
Przedstawiciele Revoluta podkreślają również, że prowadzą stały dialog z regulatorami, w tym z Europejskim Bankiem Centralnym, i konsekwentnie wzmacniają swoje procedury operacyjne oraz systemy kontroli wewnętrznej.