Z informacji Financial Times wynika, że celem takiego rozwiązania byłoby utrzymanie dobrych relacji z administracją USA oraz ograniczenie politycznej krytyki wobec sektora sztucznej inteligencji. Szczegóły propozycji nie zostały jednak jeszcze dopracowane.
Akcje OpenAI miałyby trafić do funduszu państwowego
O podobnych rozmowach informowała już w czerwcu stacja CNBC. Później potwierdził je prezydent Donald Trump, który mówił o koncepcji, zgodnie z którą część udziałów mogłaby zostać przekazana amerykańskiemu społeczeństwu. Wówczas nie podano jednak, jaki procent udziałów miałby zostać przekazany.
Na razie rozmowy mają charakter wstępny. Według Financial Times wprowadzenie takiego rozwiązania prawdopodobnie wymagałoby zgody Kongresu, co mogłoby znacząco utrudnić realizację projektu.
Pomysł utworzenia publicznego funduszu inwestującego w sektor AI nie jest nowy. Sam Altman już wcześniej publicznie mówił o podobnej koncepcji, a OpenAI stopniowo przedstawia coraz bardziej szczegółowe propozycje jej funkcjonowania.
W opublikowanym w kwietniu dokumencie „Industrial Policy for the Intelligence Age” firma zaproponowała utworzenie publicznego funduszu majątkowego, który inwestowałby bezpośrednio w laboratoria rozwijające sztuczną inteligencję oraz przedsiębiorstwa wdrażające tę technologię. Według autorów dokumentu zyski osiągane przez fundusz mogłyby być przekazywane bezpośrednio obywatelom
Znacznie dalej idzie propozycja przedstawiona w czerwcu przez senatora Berniego Sandersa z Partii Demokratycznej. Projekt ustawy o nazwie American AI Sovereign Wealth Fund Act zakłada jednorazowy 50-procentowy podatek od akcji spółek zajmujących się sztuczną inteligencją. Pozyskane w ten sposób udziały miałyby zasilić publiczny fundusz majątkowy.
Warto zauważyć, że rynek asystentów sztucznej inteligencji wyraźnie się zmienia, a dotychczasowa dominacja OpenAI zaczyna stopniowo słabnąć. Z najnowszego raportu Sensor Tower „State of AI Report for 2026” wynika, że udział rynkowy ChataGPT po raz pierwszy spadł poniżej 50%, mimo że aplikacja nadal pozostaje najpopularniejszym asystentem AI na świecie. W tym samym czasie rosną konkurenci, przede wszystkim Gemini Google z udziałem 27,7% oraz Claude firmy Anthropic z 10,3%.