Model ten ma opierać się na ustalaniu opłat za zamieszczenie ogłoszeń m.in. w oparciu o wartość wszystkich nieruchomości oferowanych przez danego użytkownika w ustalonym okresie rozliczeniowym. Tym samym wysokość opłat ma być zróżnicowana dla poszczególnych podmiotów, a także zależeć od cen na lokalnym rynku i jego specyfiki, na co ogłoszeniodawcy nie mają wpływu.

Zmiany warunków korzystania z portalu Otodom

Może to być niekorzystne dla pośredników w obrocie nieruchomościami. Skargi dotyczą również braku przejrzystości zasad ustalania opłat, a także różnicowania warunków współpracy z agencjami nieruchomości.

– Postanowiliśmy sprawdzić, czy nowe zasady naruszają prawo konkurencji. Weryfikujemy, czy właściciel serwisu Otodom posiada pozycję dominującą, to znaczy czy może działać w znacznym stopniu niezależnie od konkurentów, kontrahentów oraz konsumentów. Sprawdzimy, czy nowe zasady mogą skutkować ograniczeniem konkurencji na rynku, w tym pomiędzy pośrednikami – mówi prezes UOKiK Tomasz Chróstny.

W prawie konkurencji istnieje domniemanie, że jeśli udział przedsiębiorcy w rynku właściwym przekracza 40 proc., to ma on pozycję dominującą. Dominant nie może nadużywać takiej siły rynkowej i wykorzystywać jej na niekorzyść swoich kontrahentów, konkurentów i konsumentów.

Prezes UOKiK może interweniować w zakresie wysokości cen stosowanych przez przedsiębiorców jedynie w sytuacji, gdy są one wynikiem naruszenia przepisów prawa konkurencji – porozumień ograniczających konkurencję lub nadużywania pozycji dominującej. W takiej sytuacji UOKiK w dalszym ciągu nie ingeruje w poziom cen, a może oddziaływać na nie jedynie pośrednio poprzez wyeliminowanie niedozwolonych prawem praktyk.

Postępowanie wyjaśniające prowadzone jest w sprawie, a nie przeciwko przedsiębiorcy. Jeśli analiza wykaże, że mogło dojść do naruszenia konkurencji, wówczas UOKiK rozpocznie postępowanie antymonopolowe. Za nadużywanie pozycji dominującej grozi kara do 10 proc. rocznego obrotu przedsiębiorcy.