Choć depozyty zapewniają bezpieczeństwo nominalne, nie zawsze chronią wartość pieniędzy przed inflacją. Eksperci Finax zwracają uwagę, że długoterminowe utrzymywanie nadwyżek na nisko oprocentowanych rachunkach oznacza również rezygnację z możliwości pomnażania kapitału.
Według danych Narodowego Banku Polskiego gospodarstwa domowe zgromadziły w bankach ok. 1,53 bln zł. Ponad 1,1 bln zł znajduje się na rachunkach bieżących i oszczędnościowych, a ok. 400 mld zł na lokatach terminowych.
Przy założonym średnim ważonym oprocentowaniu depozytów gospodarstw domowych wynoszącym 1,1 proc. rocznie oraz inflacji na poziomie 4,1 proc. realna wartość zgromadzonych oszczędności spada o ok. 2,9 proc. w skali roku, jeszcze przed uwzględnieniem podatku od zysków kapitałowych. W odniesieniu do kwoty 1,53 bln zł oznaczałoby to modelowy spadek siły nabywczej o ok. 44 mld zł rocznie.
Po 30 latach oszczędności mogą stracić połowę siły nabywczej
Depozyt bankowy daje poczucie bezpieczeństwa, ale nie zawsze chroni przed inflacją. Pieniądze pozostają na koncie, jednak z roku na rok można za nie kupić coraz mniej. Przykładowo, przy inflacji utrzymującej się na poziomie 3,5 proc. rocznie i oprocentowaniu oszczędności wynoszącym 1,1 proc., po 30 latach ich siła nabywcza zmniejszyłaby się o około połowę.
To pokazuje, że nawet umiarkowana inflacja, działając przez wiele lat, może znacząco obniżyć realną wartość zgromadzonego kapitału. Dlatego depozyty powinny służyć przede wszystkim jako krótkoterminowa rezerwa, a nie główne narzędzie budowania majątku. W długim terminie warto wykorzystać potencjał inwestowania i procentu składanego, szczególnie w ramach kont emerytalnych.
Poduszka finansowa powinna zazwyczaj pokrywać od trzech do sześciu miesięcy wydatków. Takie środki warto utrzymywać w łatwo dostępnych formach oszczędzania, np. na rachunku oszczędnościowym. Alternatywą dla części rezerwy mogą być konserwatywne fundusze rynku pieniężnego, które jednak nie gwarantują zwrotu kapitału. Nadwyżki, które nie będą potrzebne w najbliższych latach, można przeznaczyć na długoterminowe inwestycje.
Co zrobić z nadwyżką? Załóżmy, że ktoś zarabia 7 tys. zł netto miesięcznie i wydaje 5 tys. zł. Sześciomiesięczna poduszka finansowa wyniesie w jego przypadku 30 tys. zł. Co jednak zrobić z kolejnymi oszczędnościami? Jeśli nie będą potrzebne w najbliższych latach, warto rozważyć ich długoterminowe inwestowanie. Nawet niewielkie kwoty mogą z czasem budować istotny kapitał dzięki procentowi składanemu. Potencjalne korzyści zależą jednak od horyzontu inwestycyjnego, osiąganej stopy zwrotu i ponoszonych kosztów. Inwestowanie wiąże się również z ryzykiem straty.