Zdaniem Nadelli korzystanie z modeli AI to nie tylko koszt związany z opłatami za dostęp do usług. Firmy płacą również własnymi danymi, które mogą mieć znacznie większą wartość niż same licencje. Jak podkreśla Nadella, przedsiębiorstwa świadomie ponoszą koszty korzystania z modeli AI, ale równocześnie przekazują im ogromne ilości informacji o swoich procesach, klientach i sposobie działania.
Korzystając z AI, płacicie nie tylko pieniędzmi
„W gruncie rzeczy płacisz za sztuczną inteligencję dwukrotnie: raz pieniędzmi, a drugi raz czymś jeszcze cenniejszym – zastrzeżoną wiedzą, którą musisz ujawnić, aby ta inteligencja była użyteczna. Im lepsze wyniki chcesz uzyskać od modelu, tym więcej tej wiedzy musisz mu dostarczyć!” – pisze.
Największym zagrożeniem jest fakt, że modele uczą się nie tylko z przesyłanych dokumentów czy zapytań, ale również z poprawek wprowadzanych przez użytkowników. To właśnie one pokazują, jak naprawdę funkcjonuje organizacja oraz jakie rozwiązania uznaje za właściwe.
Nadella zwraca uwagę, że poprawki nanoszone przez pracowników podczas korzystania z AI stopniowo zamieniają się w know-how, którego konkurenci w normalnych warunkach nie byliby w stanie zdobyć. To właśnie dlatego część ekspertów od miesięcy ostrzega, że największe laboratoria rozwijające modele AI mogą z czasem stać się konkurentami swoich klientów.
Korzystając z AI możesz nieświadomie szkolić przyszłą konkurencję
Szef Microsoftu poruszył również temat tzw. destylacji modeli, czyli wykorzystywania odpowiedzi generowanych przez istniejący model do trenowania własnych, mniejszych i tańszych systemów AI.
Według Nadelli twórcy modeli stosują podwójne standardy. Z jednej strony argumentują, że mają prawo trenować swoje systemy na publicznie dostępnych danych z internetu, z drugiej natomiast ograniczają możliwość analizowania i wykorzystywania wyników generowanych przez własne modele.
Rozwiązaniem proponowanym przez Nadellę jest budowanie przez przedsiębiorstwa własnych środowisk AI, w których zachowają one pełną kontrolę nad danymi, historią zapytań i informacjami zwrotnymi. Prezes Microsoftu zachęca także do stosowania tzw. warstw koordynacji (AI gateways), które pozwalają łatwo przełączać się pomiędzy modelami różnych producentów. Dzięki temu firmy nie uzależniają się od jednego dostawcy i mogą elastycznie wybierać rozwiązania najlepiej odpowiadające ich potrzebom.
Słowa Satyi Nadelli są o tyle zaskakujące, że Microsoft pozostaje jednym z największych inwestorów OpenAI i jednocześnie współpracuje z innymi czołowymi twórcami modeli sztucznej inteligencji. Mimo to prezes koncernu jasno sygnalizuje, że przedsiębiorstwa powinny ostrożnie podchodzić do korzystania z zamkniętych modeli AI i zadbać o zachowanie własności danych oraz wiedzy organizacyjnej.
Fot. World Economic Forum / Flickr (CC BY-NC-SA 2.0)