Tesla nie oferuje pełnej autonomii jazdy. Kierowca nadal musi obserwować drogę, kontrolować zachowanie pojazdu i być gotowy do natychmiastowego przejęcia kontroli. Warto o tym przypominać, ponieważ na chińskich platformach e-commerce pojawiły się akcesoria, które pozwalają oszukać system monitorowania uwagi kierowcy w samochodach Tesli. Niewielkie plastikowe główki, kosztujące od 20 do 50 dolarów, mają sprawiać, że pojazd „ocenia” kierowcę jako skupionego na drodze podczas korzystania z funkcji wspomagania jazdy.
Zmiana nazwy to dla Tesli jeden z elementów starań o szersze udostępnienie oprogramowania w Europie. Jak informował Reuters, niemieckie ministerstwo transportu wcześniej zgłaszało zastrzeżenia do nazwy Full Self-Driving. Tesla zaproponowała jej zmianę podczas rozmów z niemieckimi władzami. Sama korekta nazwy nie wystarczy jednak do uzyskania zgody na korzystanie z systemu. Nadal konieczne są procedury związane z bezpieczeństwem i zgodnością techniczną.
W ośmiu krajach UE system Tesli jest już dopuszczony
Dostępność zaawansowanych funkcji Tesli różni się w zależności od kraju. Według informacji przywoływanych przez Reutersa system dopuszczono do użytku w ośmiu państwach UE: Holandii, na Litwie, w Danii, Belgii, Estonii, Słowenii, Czechach i Chorwacji. Podstawą była tymczasowa homologacja wydana przez holenderski urząd RDW. Kolejnym krajem, który miał dołączyć do tej grupy, była Słowacja.
Nie oznacza to jednak, że technologia została automatycznie dopuszczona w całej Unii Europejskiej. Poszczególne państwa mogą znajdować się na różnych etapach poszczególnych procedur. Uznanie homologacji nie oznacza też, że wszystkie krajowe organy przeprowadziły niezależne testy systemu na własnych drogach.
Dlatego Tesla stara się o szerszą zgodę, która pozwoliłaby oferować oprogramowanie na większej części europejskiego rynku bez konieczności przechodzenia odrębnych procedur w każdym państwie. Decyzji dotyczącej dopuszczenia systemu w całej UE pierwotnie spodziewano się w październiku 2026 roku. Termin przesunięto jednak co najmniej na grudzień. Dodatkowe analizy i testy prowadzi między innymi Francja.
Kiedy Tesla Assisted Driving trafi do Polski?
Polscy klienci nie mogą na razie zakładać, że zmiana nazwy oznacza udostępnienie systemu w kraju. Polska nie znalazła się na liście państw, w których technologia została dopuszczona do użytku. Sprawą zajmowało się już Ministerstwo Infrastruktury. W czerwcu 2026 roku resort odniósł się do petycji dotyczącej stworzenia warunków prawnych do testowania i dopuszczenia FSD w Polsce.
Ministerstwo wskazało wówczas, że system nie został dotychczas sprawdzony w polskich warunkach drogowych. Dopuściło też możliwość rozważenia uznania tymczasowej homologacji wydanej przez holenderski urząd RDW, ale zaznaczyło, że wcześniej potrzebna jest analiza. Resort nie podał terminu, w którym funkcje systemu Tesli mogłyby zostać udostępnione polskim użytkownikom.