Zarzuty zostały przedstawione w ramach dochodzenia, które ma ocenić zgodność platformy z unijnym Aktem o Usługach Cyfrowych. Zdaniem Komisji TikTok nie przeanalizował w wystarczającym stopniu, w jaki sposób jego decyzje w projektowaniu aplikacji mogą negatywnie wpływać na dobrostan użytkowników – w szczególności nieletnich oraz osób podatnych na uzależnienia.
TikTok musi wyłączyć uzależniające funkcje i zmienić algorytm
Organ wykonawczy Unii Europejskiej wskazuje, że spółka ignorowała istotne sygnały świadczące o kompulsywnym korzystaniu z aplikacji, takie jak długotrwała aktywność nocna czy bardzo częste uruchamianie platformy w ciągu dnia.
„Stałe nagradzanie użytkowników nowymi treściami sprawia, że niektóre elementy interfejsu TikToka podsycają potrzebę nieustannego przewijania i wprowadzają mózg użytkownika w tryb autopilota. Badania naukowe pokazują, że może to prowadzić do zachowań kompulsywnych oraz osłabienia samokontroli” – napisała Komisja w oficjalnym komunikacie.
Według unijnych urzędników TikTok powinien zmienić podstawowe założenia swojego interfejsu. Wśród proponowanych działań znalazły się między innymi wyłączenie funkcji nieskończonego scrollowania, wprowadzenie obowiązkowych przerw w korzystaniu z aplikacji oraz modyfikacja systemu rekomendacji treści.
Czytaj także: Meta i TikTok pod lupą Brukseli. KE zarzuca gigantom łamanie nowych przepisów
TikTok stanowczo odrzuca te zarzuty
„Wstępne ustalenia Komisji przedstawiają całkowicie fałszywy i bezpodstawny obraz naszej platformy. Podejmiemy wszelkie możliwe kroki, aby zakwestionować te wnioski wszystkimi dostępnymi środkami” – oświadczył rzecznik firmy w odpowiedzi na artykuł TechCrunch.
TikTok podkreśla, że oferuje narzędzia do zarządzania czasem spędzanym w aplikacji oraz rozbudowane funkcje kontroli rodzicielskiej. Komisja Europejska uznała jednak, że środki te są niewystarczające. Zdaniem urzędników narzędzia kontroli czasu są łatwe do zignorowania i nie wprowadzają realnych ograniczeń, natomiast mechanizmy kontroli rodzicielskiej wymagają od opiekunów dodatkowej wiedzy i zaangażowania, co znacząco obniża ich skuteczność.
Postępowanie wobec TikToka wpisuje się w szerszy trend zaostrzonej kontroli mediów społecznościowych na świecie. Coraz więcej państw rozważa lub wdraża ograniczenia wiekowe dla młodych użytkowników. W listopadzie Australia zobowiązała platformy społecznościowe do dezaktywacji kont osób poniżej 16. roku życia. Podobne rozwiązania analizują m.in. Wielka Brytania i Hiszpania, a Francja, Dania, Włochy i Norwegia pracują nad własnymi regulacjami. W Stanach Zjednoczonych przepisy dotyczące weryfikacji wieku przyjęło już 24 stanów.
TikTok niedawno zawarł ugodę w głośnej sprawie sądowej dotyczącej uzależnień od mediów społecznościowych w USA. Teraz firma ma czas na ustosunkowanie się do ustaleń Komisji Europejskiej. W przypadku potwierdzenia naruszeń Aktu o Usługach Cyfrowych platformie grożą dotkliwe sankcje, w tym kary finansowe sięgające nawet 6 proc. jej globalnych rocznych obrotów.
Warto też przypomnieć, że TikTok sfinalizował porozumienie, które ma zakończyć wieloletni spór polityczno-regulacyjny wokół funkcjonowania aplikacji w Stanach Zjednoczonych. Spółka matka platformy, chiński ByteDance, podpisała umowę z konsorcjum inwestorów spoza Chin w sprawie utworzenia nowego podmiotu – TikTok USDS Joint Venture LLC, w którym większościowy pakiet udziałów znajdzie się w rękach amerykańskich inwestorów.