UniCredit ma już 29,9 proc. udziałów w Commerzbanku. Zgoda EBC pozwala mu zwiększać ten pakiet ponad dotychczasowy poziom. Włoski bank liczy, że do końca roku zdobędzie 50 proc. praw głosu w niemieckiej instytucji. Ostateczne zamknięcie transakcji wymaga jeszcze spełnienia pozostałych wymogów regulacyjnych.
UniCredit przejmuje niemiecki Commerzbank
Wartość planowanego przejęcia szacowana jest na 35 mld euro. UniCredit chce dzięki niemu umocnić swoją pozycję na europejskim rynku bankowym. Transakcja ta jest o tyle istotna, że Commerzbank jest obecnie głównym udziałowcem mBanku – czyli podmiotu, który obsługuje na polskim rynku około 4,8 mln klientów.
Plany UniCredit spotkały się jednak z oporem po stronie niemieckiego rządu. Były kanclerz Olaf Scholz określał transakcję jako „wrogie przejęcie”. Jego następca Friedrich Merz również krytykował sposób, w jaki włoski bank zwiększał swoje udziały w Commerzbanku. Jednocześnie zaznaczał, że niemiecki rząd nie będzie blokował transakcji i nigdy nie miał takiego zamiaru. Z kolei Prezes UniCredit Andrea Orcel deklarował w rozmowie z CNN gotowość do współpracy z niemieckim rządem w sprawie przejęcia.
Commerzbank w ostatnich miesiącach ogłosił również kolejne redukcje zatrudnienia. W 2025 roku zapowiedział likwidację 3,9 tys. stanowisk, a w maju ogłosił plany cięcia kolejnych 3 tys. miejsc pracy.
Z kolei w kontekście UniCredit warto przypomnieć, że udostępnił on niedawno polskim klientom platformę inwestycyjną onemarkets, która łączy fundusze dziewięciu międzynarodowych firm zarządzających aktywami. Inwestorzy mogą korzystać z niej bezpośrednio w aplikacji banku, a minimalna wpłata wynosi 500 zł, 100 euro lub 120 dolarów. Docelowo oferta w Polsce ma obejmować blisko 60 funduszy.