Finansowe bezpieczeństwo dla dużej części Polaków zaczyna się od kwoty liczonej w dziesiątkach, a nawet setkach tysięcy złotych. Jak wynika z badania przeprowadzonego na zlecenie banku Credit Agricole, co najmniej 50 tys. zł oszczędności potrzebowałoby 56 proc. badanych, aby czuć się bezpiecznie finansowo. Dla 39 proc. granicą jest co najmniej 100 tys. zł, natomiast 13 proc. wskazuje kwotę przekraczającą pół miliona złotych. Najwyżej poprzeczkę stawiają sobie osoby w wieku 45-59 lat (pokolenie X). W tej grupie ponad połowa badanych (51 proc.) potrzebowałaby co najmniej 100 tys. zł, aby mieć poczucie finansowego bezpieczeństwa.
Oszczędności przede wszystkim „na wszelki wypadek”
65 proc. badanych deklaruje, że posiada oszczędności. Wśród osób, które je mają, niespełna jedna czwarta zgromadziła od 10 do 50 tys. zł, 15 proc. – od 50 do 100 tys. zł, a 17 proc. – co najmniej 100 tys. zł. Trzeba przy tym pamiętać, że 18 proc. oszczędzających nie chciało ujawnić wysokości zgromadzonych środków.
Faktycznie zgromadzone oszczędności wyraźnie różnią się w zależności od wieku. Wśród najmłodszych oszczędzających co najmniej 100 tys. zł zgromadził zaledwie co dwudziesty (5 proc.). W grupie 30-44 lata jest to już mniej więcej co szósty (17 proc.), a wśród osób po 45. roku życia blisko co czwarty: 23 proc. w grupie 45-59 lat i 26 proc. wśród osób 60+.
Dla wielu Polaków oszczędności są przede wszystkim zabezpieczeniem na nieprzewidziane sytuacje. Wśród osób, które mają odłożone pieniądze, 51 proc. deklaruje, że oszczędza „na wszelki wypadek”. To zdecydowanie częstsza odpowiedź niż odkładanie na konkretny cel. Na emeryturę oszczędza 22 proc. badanych, na wakacje 20 proc., tyle samo na remont lub wyposażenie mieszkania, a na samochód 18 proc. Jednocześnie 23 proc. przyznaje, że oszczędza bez jasno określonego celu.
Wiek mocno różnicuje powody oszczędzania. „Na wszelki wypadek” odkłada mniej niż połowa najmłodszych oszczędzających (44 proc.), połowa osób w obu środkowych grupach wieku (po 50 proc.) i niemal dwóch na trzech badanych 60+ (64 proc.). Inaczej wygląda oszczędzanie na emeryturę. Robi to mniej więcej co ósmy najmłodszy (13 proc.), odsetek rośnie do jednej czwartej wśród 30-44-latków (25 proc.) i niemal jednej trzeciej w grupie 45-59 lat (32 proc.), po czym wśród osób 60+ spada do 16 proc.
Odkładamy, ale mniej niż byśmy chcieli
Budowanie finansowej poduszki wymaga możliwości regularnego odkładania pieniędzy. 66 proc. deklaruje, że co miesiąc stara się zaoszczędzić choć trochę. Jednocześnie 60 proc. przyznaje, że nie jest w stanie odkładać tyle, ile by chciało, a niemal co trzeci (32 proc.), że obecnie nie może oszczędzać w ogóle.
Finansowy spokój nie zależy wyłącznie od kwoty zgromadzonej na koncie. W tym roku Credit Agricole zaprojektował i obliczył wskaźnik spokoju finansowego. Łączy on cztery elementy: ocenę obecnej sytuacji finansowej, ocenę jej przyszłości, posiadanie oszczędności oraz regularne odkładanie pieniędzy. Każdy z nich ma taką samą wagę, czyli 25 proc. W skali od 0 do 100 wskaźnik dla ogółu badanych wyniósł 57 pkt.
Najwyższy jest wśród najmłodszych badanych. W grupie 16-29 lat wynosi 62 pkt. Później systematycznie spada: do 58 pkt wśród 30-44-latków, 54 pkt w grupie 45-59 lat i 52 pkt wśród osób w wieku 60 lat i więcej.
Jednym z elementów wskaźnika jest ocena finansowej przyszłości i właśnie tutaj różnice między grupami są szczególnie duże. Poprawy swojej sytuacji spodziewa się nieco ponad połowa najmłodszych (51 proc.), nieco ponad jedna trzecia 30-44-latków (36 proc.), mniej więcej co piąta osoba w wieku 45-59 lat (19 proc.) i zaledwie co dziesiąty badany 60+ (10 proc.). W najstarszej grupie połowa zakłada, że sytuacja pozostanie bez zmian, a niemal jedna trzecia (31 proc.) spodziewa się jej pogorszenia.