Wykorzystanie zapachu w budowaniu wizerunku nie jest nowością w sektorze finansowym. Coraz więcej instytucji dostrzega potencjał marketingu sensorycznego, który pozwala tworzyć nowe doświadczenia klientów i wzmacniać skojarzenia z marką.

Revolut wychodzi poza aplikację. Stworzy własny zapach?

Przykładem jest JPMorgan, którego nowa siedziba przy Park Avenue, warta 3 mld dolarów, została wyposażona w charakterystyczny zapach rozpylany w całym budynku. Z kolei China Merchants Bank nawiązał współpracę z firmą Air Aroma, aby opracować dwie ekskluzywne kompozycje zapachowe przeznaczone do swoich oddziałów.

Na kompleksowe podejście do doświadczeń sensorycznych postawił również Standard Chartered. Bank opracował zintegrowaną identyfikację sensoryczną, łączącą zapach, muzykę i atmosferę. Rozwiązanie to stanowiło część modernizacji oddziałów w Chinach i Hongkongu.

Marketing sensoryczny nie ogranicza się tylko do zmysłu węchu. Firmy coraz częściej poszukują sposobów na angażowanie klientów za pomocą dźwięku i innych elementów. W 2022 roku Mastercard wydał album muzyczny, w którym każdy utwór wykorzystywał elementy charakterystycznej identyfikacji dźwiękowej firmy.

Revolut coraz śmielej rozwija swoją obecność poza światem online. Kilka miesięcy temu fintech wybrał Barcelonę na lokalizację swojego pierwszego fizycznego punktu, którego koncepcja ma przypominać sklepy Apple. Revolut planuje również rozwój sieci ekskluzywnych saloników lotniskowych w najważniejszych europejskich lokalizacjach. Pierwszym wskazanym kierunkiem jest Kopenhaga.

Na razie nie ujawniono szczegółów dotyczących planowanej kompozycji zapachowej Revoluta ani terminu jej wprowadzenia. Nie wiadomo również, czy zapach będzie wykorzystywany wyłącznie w fizycznych lokalizacjach, czy fintech rozważy jego szersze zastosowanie. Apel Garetha Morgana spotkał się z dużym zainteresowaniem branży. W ciągu jednego dnia od publikacji wpis na LinkedInie zgromadził ponad 300 komentarzy, z których wiele pochodziło od agencji zainteresowanych udziałem w projekcie.