Ja nikogo się nie boję! Choćby kredyt… to dostoję!

    Andrzej Cwynar
    Andrzej Cwynar
    Opublikowano: 18 kwietnia 2019, 13:27 Aktualizacja: 7 czerwca 2019, 14:19

    Stefek Burczymucha doprowadził nadmierną pewność siebie – i sztukę przekonywania do niej otoczenia – na prawdziwe wyżyny. Jednak niewinne życiowe doświadczenie bezlitośnie i upokarzająco zweryfikowało rzekome przebogate ‘kompetencje’ Stefka. Wiersz Marii Konopnickiej czytamy z uśmiechem, ale i z politowaniem. Ale tak naprawdę, o zgrozo, w wielu dziedzinach prawie wszyscy jesteśmy Stefkami. Jakim jesteś kierowcą w porównaniu z innymi? Wiadomo, lepszym. Samokontrola? Cóż to dla mnie! Jestem w stanie pokonać nawet samego siebie. Ja nie wybiorę najlepszego planu taryfowego? O ile zakład? Niemal każdy dzień przynosi potwierdzenie dużej dozy Stefka Burczymuchy w wielu z nas – potwierdzenie tkwiącej w nas nadmiernej pewności siebie.

    Mistrzowie kierownicy

    Oto dowody. W Stanach Zjednoczonych już w latach 80. XX wieku ustalono, że 93% kierowców – czyli prawie wszyscy – uważało się za lepszych od średniej (ściślej – od mediany), choć statystycznie jest to niemożliwe. Mediana jest wartością środkową w pewnym zbiorze obserwacji. Gdyby więc zmierzyć faktyczne umiejętności kierowców, to umiejętności wyższe od mediany miałaby tylko połowa z nich.

    Uważa się, że to jeden z klasycznych przykładów nadmiernej pewności siebie – zjawiska polegającego na tym, że u niektórych jednostek poziomu pewności siebie nie da się w pełni uzasadnić obiektywnymi czynnikami (np. faktyczną wiedzą lub autentycznymi umiejętnościami). Jakaś jej część jest ‘nadmiarowa’, ‘nadmuchana’ – wynika z błędnej oceny, prowadzącej do przeszacowania własnych możliwości, wyników w testach, poziomu kontroli, szans na sukces itd. Nadmierna pewność siebie zmierzona tak jak w podanym przykładzie kierowców, nosi nazwę efektu bycia lepszym niż ‘średniak’ (better-than-average effect).

    Siłownia i telefon

    Kolejny wymiar nadmiernej pewności siebie to przesadny (nieuzasadniony) optymizm (overoptimism). I znowu wielu z nas szybko odnajdzie tu siebie. Badania pokazują, że to właśnie nieuzasadniony optymizm w ocenie własnej samokontroli najlepiej tłumaczy przepłacanie za karnety uprawniające do korzystania z siłowni, do której ostatecznie rzadko się zagląda. Jeszcze innym aspektem nadmiernej pewności siebie jest błędna kalibracja (miscalibration). Ustala się ją za pomocą dwóch pytań. Pierwsze ma na celu obiektywne zmierzenie wiedzy albo prognoz (np. ‘Ilu mieszkańców ma Warszawa?’ albo ‘Jak często będziesz używał aparatu fotograficznego wbudowanego w nowy smartfon?’).

    Drugie pytanie wymaga oszacowania przez respondenta, jaka jest szansa, że jednak podał niepoprawną odpowiedź na pytanie wiedzowe, albo w jakim stopniu jest przekonany, że jego prognoza jest trafna. Generalnie, uczestnicy badań niedoszacowują pierwsze i przeszacowują drugie. Udowodniono, że błędna kalibracja tłumaczy na przykład to, że ludzie nie doceniają, jak bardzo inni od ich przewidywań mogą być adresaci połączeń wykonywanych przez nich z telefonów komórkowych i – w rezultacie – jak bardzo faktyczne koszty tych połączeń mogą przewyższać te prognozowane.

    Wiem, że wszystko wiem

    Nadmierna pewność siebie zniekształca też nasze codzienne życie ekonomiczne, a jakże. Nagrodzony Noblem Daniel Kahneman nazwał ją nawet ‘największym z wszystkich błędów poznawczych’. Co więcej, nadmierna pewność siebie jest wyjątkowo egalitarnym zjawiskiem: znajdziemy ją w każdej grupie społecznej, bez względu na to, w jakim przekroju będziemy badać populację. O dziwo, dotyka zarówno amatorów, jak i profesjonalistów, co by znaczyło, że nie działa na nią Sokratejski efekt ‘wiem, że nic nie wiem’. W często cytowanym badaniu Jamesa Montiera, 74% sondowanych fund managerów odpowiedziało twierdząco na pytanie ‘Czy w tym co robisz w pracy, jesteś lepszy od średniej?’ (‘Are you above average at your job?’). Prawie wszyscy pozostali uznali, że lokują się w pobliżu przeciętnej. Gorszych generalnie nie było – przynajmniej na poziomie samooceny.

    Pomijając firmy, większość dotychczasowych badań w ekonomii koncentrowała się na tym, jak nadmierna pewność siebie wpływa na konsumenckie zachowania związane z aktywną stroną budżetów gospodarstw domowych (skłonność do oszczędzania, aktywność inwestycyjna, kompozycja aktywów itp.). Także w tej dziedzinie – tak jak w przypadku decyzji o zakupie karnetu na siłownię lub planu taryfowego na telefon – nadmierna pewność siebie jest istotnie skorelowana z niepotrzebnie kosztownymi zachowaniami.

    Wykazano na przykład, że nadmiernie pewni siebie inwestorzy częściej niż pozostali obracają papierami wartościowymi, co obniża stopy zwrotu z ich portfeli. Badania pokazują też, że nadmiernie pewne siebie jednostki mają mniejszą awersję do ryzyka. Wreszcie, nadmierna pewność siebie jest też (ujemnie) skorelowana ze skłonnością do szukania profesjonalnej porady – uważaną za zdrowe zachowanie ekonomiczne.

    Zniekształcone postrzeganie rzeczywistości

    Wpływ nadmiernej pewności siebie na zachowania pożyczkowe badano do tej pory rzadko, przynajmniej wśród konsumentów. Rozum podpowiada jednak, że – podobnie jak w innych sferach – nadmierna pewność siebie może istotnie odrealniać ocenę przyszłych skutków zaciągniętych zobowiązań finansowych. Oczekiwania osoby nadmiernie pewnej siebie odnośnie do tego, jak będzie ona w przyszłości korzystać z kredytu czy pożyczki niekoniecznie są – jak chce tego ekonomia klasyczna – w pełni racjonalne. Mogą być zniekształcone. Generalnie zniekształcenia te polegają na niedoszacowaniu szeroko rozumianych kosztów produktu i możliwości ich obsługi. Skutkiem są co najmniej rozczarowanie i frustracja, a czasami ludzkie dramaty. Warto byłoby zbadać, w jakim stopniu za nabrzmiałymi problemami na rynku kredytowym w Polsce (np. ‘frankowicze’) stoją zniekształcenia poznawcze – po obydwu stronach rynku.

    Pierwsi w kolejce po kredyt

    We wszystkich badaniach, jakie prowadziłem do tej pory w różnych zespołach, średnia samoocena kompetencji pożyczkowych respondentów zawsze przewyższała faktyczny poziom tych kompetencji, zmierzony za pomocą takiego czy innego testu (zob. Tabela 1). Wyniki tych badań są zaskakująco zgodne, jeśli chodzi o przekonanie konsumentów o tym, ile wiedzą na temat kredytów i pożyczek – zawsze średnia samoocena wysycała skalę pomiarową w około 65%. To dużo, zwłaszcza jeśli zestawić ten wyniki z faktycznymi kompetencjami.

    Takie wyniki sugerują, że nadmierna pewność siebie może popychać do sięgania po kredyty także osoby, które nie są przygotowane do tego, by żyć na kredyt. W jednym z badań testowaliśmy, jakie życie pożyczkowe prowadzą konsumenci nadmiernie pewni siebie w porównaniu z resztą badanej próby. Modele regresji pokazały, że nadmierna pewność siebie jest istotnie związana z udziałem w rynku kredytowym. Dane empiryczne nie potwierdziły jednak – na szczęście – hipotezy, zgodnie z którą nadmierna pewność siebie jest istotnie powiązana z niezdrowymi zachowaniami pożyczkowymi (np. zaciąganiem nowych zobowiązań po to, żeby spłacić wcześniejsze, z zaleganiem w spłacie zobowiązań, pożyczaniem bez gruntownego porównania dostępnych ofert, itp.).

    Kredytowe pasy bezpieczeństwa

    Skoro obawy przed skutkami przesadnej pewności siebie kierowców znajdują wyraz m.in. w obowiązku zapinania pasów bezpieczeństwa, to wydaje się, że – poprzez analogię – regulator może mieć uzasadnione powody, by przynajmniej próbować chronić nas i naszych finansowych ‘współpasażerów’ przed zachowaniami pożyczkowymi, które mogą okazać się niebezpieczne. Nie traktujmy więc ograniczeń w dostępie do kredytu od razu jak zamachu na naszą wolność – choć oczywiście nadmiar regulacji może być równie groźny, co ich brak.

    Rewersem wolności jest odpowiedzialność, a nadmierna pewność siebie może zniekształcać jej poczucie. Wydaje się też, że osoby przeszacowujące własne kompetencje pożyczkowe – kredytowi Iniemamocni – to szczególny adresat programów edukacji ekonomicznej. Adresat trudny, bo przekonany, że w jego przypadku dokształcanie jest zbędne. Z dużym prawdopodobieństwem można założyć, że takie osoby rzadko decydują się podnosić własne kompetencje pożyczkowe. W końcu to one wiedzą lepiej. Przekonanie o tym, że tak nie jest, bywa bardzo trudne. Być może jakiś rodzaj oddziaływania psychologicznego byłby tu odpowiedni. Otoczenie takich osób troskliwą i fachową edukacyjną opieką opłaci się – zyskają zarówno one, jak i my wszyscy.

    Ten artykuł powstał w ramach grantu Ministerstwa Nauki i Szkolnictwa Wyższego[umowa numer 0057/DLG/2016/10 w ramach programu ‘Dialog’ (projekt pod skróconym tytułem ‚Debt Watch’)].

    Foto: Pixabay

    Źródła:

    Barber, B.M., and Odean, T. (2001). Boys will be boys. Gender, overconfidence, and common stock investment. Quarterly Journal of Economics, 116.

    Białowolski, P., Cwynar, A., and Cwynar, W. (w recenzji). What can we learn from the decomposition of the financial literacy construct? The structural model of debt knowledge, skills, confidence, attitudes, and behaviour. Quality & Quantity.

    Benoît, J.-P., and Dubra, J. (2007). Overconfidence? MPRA paper no. 5505.

    Camerer, C., and Lovallo, D. (1999). Overconfidence and excess entry: An experimental approach. American Economic Review, 89.

    Cwynar, A., Cwynar, W., Patena W., Sibanda, W. (w recenzji). International Journal of Business Management Performance.

    Filipek, K., Cwynar, A., and Cwynar, W. (w druku). Does social capital influence debt literacy? The case of Facebook users in Poland. Prague Economic Papers.

    Gentile, M., Linciano, N., and Soccorso, P. (2016). Financial advice seeking, financial knowledge, and overconfidence. Evidence from the Italian market. CONSOB working paper.

    Grubb, M.D. (2015). Overconfident consumers in the marketplace. Journal of Economic Perspectives, 29.

    Kahneman, D. (2011). Thinking, fast and slow. New York: Farrar, Straus and Giroux.

    Montier, J. (2006). Behaving badly. Dresdner Kleinwort Wasserstein.

    Svenson, O. (1981). Are we less risky and more skillful than our fellow drivers? Acta Psychologica, 7.


    Tekst chroniony prawem autorskim. Każdorazowe kopiowanie wymaga zgody redakcji.

    Pokaż komentarze (0)

    ja-nikogo-sie-nie-boje-chocby-kredyt-to-dostoje