Z programu dobrowolnych odejść mogą skorzystać pracownicy do szczebla wiceprezesa włącznie. Oferta nie obejmuje jednak części osób zatrudnionych w obszarach związanych z centrami danych, sprzedażą i marketingiem. Pakiet ma zapewniać świadczenia podobne do standardowych odpraw.
Z Microsoftu może odejść nawet 60 tys. pracowników
Na koniec czerwca Microsoft zatrudniał 223 tys. osób, a liczba pracowników pozostawała na zbliżonym poziomie od 2022 roku. W lipcu z innego programu odejść skorzystało ponad 30 proc. z około 8750 osób uprawnionych osób. Teraz nowym programem może zostać objętych nawet 60 tys. pracowników.
Decyzja Microsoftu zbiega się w czasie z rosnącymi nakładami na infrastrukturę sztucznej inteligencji. Firma intensywnie rozwija zaplecze technologiczne potrzebne do obsługi usług AI, jednocześnie szukając oszczędności w innych obszarach działalności. Podobne działania podejmują również inni technologiczni giganci, w tym Alphabet i Meta, które oferują pracownikom dobrowolne odejścia lub ograniczają zatrudnienie.
Dyrektor ds. personalnych Microsoftu podkreśliła, że program ma pomóc osobom rozważającym karierę poza firmą w bezpiecznym przejściu do kolejnego etapu zawodowego. Jednocześnie ma zapewnić poszczególnym działom większą elastyczność w dostosowywaniu zatrudnienia do aktualnych potrzeb. Microsoft zaznacza również, że może próbować zatrzymać najważniejszych specjalistów nawet wtedy, gdy zdecydują się skorzystać z programu.