„Nowe kierownictwo spółki jednoznacznie zidentyfikowało przyczyny problemów, które stały się podstawą decyzji regulatora i koncentruje się na pełnym zabezpieczeniu interesów użytkowników oraz restrukturyzacji modelu biznesowego. Pragniemy kategorycznie zapewnić, że wszelkie usługi biletowe, opłat parkingowych, oraz inne usługi prowadzone w modelu ograniczonej sieci akceptacji są i będą świadczone w sposób ciągły oraz w pełni niezakłócony” – wyjaśnia mPay w komunikacie.
mPay komentuje decyzje KNF
Przypomnijmy, że KNF cofnął licencję krajowej instytucji płatniczej mPay ponieważ „spółka nie zapewnia ostrożnego i stabilnego zarządzania działalnością w zakresie świadczenia usług płatniczych”. Zgodnie z decyzją KNF, mPay będzie musiał do 30 września 2026 roku zakończyć wszystkie stosunki prawne wynikające z zawartych z klientami umów o świadczenie usług płatniczych.
Spółka została zobowiązana do uregulowania wszelkich roszczeń wobec użytkowników zgodnie z obowiązującymi przepisami. Równocześnie ma rozwiązać umowy zawarte z pozostałymi kontrahentami, w tym z agentami oraz podmiotami uczestniczącymi – bezpośrednio lub pośrednio – w świadczeniu usług płatniczych.
„Decyzja KNF opiera się na zastrzeżeniach dotyczących stabilnego zarządzania działalnością płatniczą w ubiegłych okresach sprawozdawczych. W odpowiedzi na te wyzwania, nowy zarząd niezwłocznie podjął proaktywny dialog z regulatorem oraz inicjuje formalną procedurę mającą na celu ponowne rozpatrzenie sprawy w przewidzianym toku instancyjnym” – stwierdza mPay w komunikacie.
– Naszym absolutnym priorytetem jest transparentność i pełna ochrona środków naszych klientów. Decyzja KNF dotyczy nieprawidłowości z przeszłości, za które – jak potwierdził sam regulator – obecne kierownictwo nie odpowiada, a które systematycznie eliminujemy, budując organizację na nowych standardach zarządczych. Jednocześnie podejmujemy wszelkie przewidziane prawem kroki o przywrócenie uprawnień płatniczych. Usługi nieobjęte decyzją, takie jak zakup biletów czy opłaty parkingowe, działają bez zmian, a środki użytkowników pozostają w pełni zabezpieczone” — mówi Emiliano Caradonna, członek zarządu mPay.