Nowy rząd Morawieckiego

9 lat resortu cyfryzacji

Gdy w 2011 roku powstawało Ministerstwo Cyfryzacji i Administracji wydawało się, że będzie skazane na sukces. Wyzwania związane z transformacją cyfrową administracji były przeogromne. Początki były trudne. Zmieniali się ministrowie i koncepcje – pierwsza wersja epuap była siermiężna do tego stopnia, że nadawałaby się na mema. Na szczęście wtedy jeszcze nie były one tak popularne.

Pierwszym ministrem MCiA był Michał Boni. Po nim tekę przejął Rafał Trzaskowski, a następnie Andrzej Halicki. W 2015 roku resort odchudzono o administrację, która wróciła do MSWiA, a szefową resortu cyfryzacji została Anna Streżyńska, którą w 2018 roku zastąpił Marek Zagórski.

Cyfryzacja stała się faktem

Ministerstwo Cyfryzacji, pomimo tego, że teoretycznie miało kluczowe znaczenie dla rozwoju infrastruktury cyfrowej, e-administracji i bezpieczeństwa cyfrowego, praktycznie od początku swojego istnienia borykało się z problemem sporów kompetencyjnych, gdyż podejmowane przez nie działania wchodziły w zakres odpowiedzialności innych, silniejszych resortów.

W tym kontekście surowa ocena dokonań ministerstwa była nie tylko niesprawiedliwa, ale przede wszystkim – błędna, bo wbrew pozorom e-administracja w Polsce w zasadzie stała się faktem. Czy rozwijała się szybciej niż popyt? Na pewno nie. Czy nie grzęzła w projektach? Na pewno tak. Ale mimo tego z profilu zaufanego korzysta już 8 mln Polaków.

Przełomowe, a przede wszystkim mentalne zmiany, to wdrożenie aplikacji m-obywatel dzięki której nie trzeba nosić przy sobie dowodu osobistego, można zrealizować cyfrową receptę, a już niedługo zostawić prawo jazdy w domu, czy też rozwój centralnej ewidencji pojazdów, z której korzysta każdy rozsądny nabywca samochodu. W resorcie cyfryzacji znalazło się też miejsce dla blockchaina…

Na razie niewiele wiadomo jakie będzie miejsce cyfryzacji w ministerstwie Rozwoju, Pracy i Technologii. Nie wiadomo też jak rozdzielone będą urzędy podległe pod resort cyfryzacji. Można mieć nadzieję, że zmiana, której celem było rozwianie sporów kompetencyjnych i poprawienie procesu decyzyjnego, nie przyniesie skutków odwrotnych od zamierzonych.

/Łukasz Piechowiak