Jeszcze w ubiegłym roku OpenAI zaczęło eksperymentować z funkcjami e-commerce. ChatGPT miał stać się czymś więcej niż tylko asystentem – miał pełnić funkcję doradcy zakupowego, który nie tylko podpowie, co kupić, ale pozwoli też sfinalizować transakcję bezpośrednio w oknie czatu.

Czytaj także: ChatGPT z trybem 18+? OpenAI przesuwa termin wdrożenia

Użytkownicy nie chcą kupować przez chatbota?

We wrześniu OpenAI uruchomiło funkcję Instant Checkout. Użytkownik rozmawiał z chatbotem o tym, czego szuka, dodawał produkty do koszyka, a następnie kupował je bez wychodzenia z aplikacji. Sprzedawcą pozostawał zewnętrzny sklep, ale ChatGPT pełnił rolę pośrednika. Problem w tym, że użytkownicy nie podchwycili tego pomysłu.

W komunikacie firma ogłosiła wyraźną zmianę. Zamiast rozwijać własny system finalizowania zakupów, OpenAI chce skupić się na czymś innym: pomaganiu użytkownikom w wyborze produktów. Jak tłumaczy spółka, dotychczasowa wersja Instant Checkout „nie oferowała wystarczającej elastyczności”. W praktyce oznacza to odejście od ambicji budowania „zamkniętego” systemu zakupowego. Zamiast tego użytkownicy będą częściej kierowani na strony sprzedawców, gdzie dokończą transakcję.

Sygnały o problemach pojawiały się już wcześniej. Media takie jak The Information czy CNBC informowały, że użytkownicy rzadko wykorzystują ChatGPT do faktycznych zakupów. Z kolei analizy ruchu – cytowane m.in. przez TechCrunch – pokazywały, że sklepy internetowe nie zarabiają znaczących pieniędzy dzięki użytkownikom przekierowywanym z chatbota.

Krótko mówiąc: ludzie chętnie pytają AI o porady, ale niekoniecznie chcą kupować produkty bezpośrednio z poziomu czatu. Wciąż wolimy wyszukać produkty samodzielnie na stronie sklepu i dokonać zakupu w tradycyjny sposób.

ChatGPT będzie porównywarką zakupową

Nowa strategia OpenAI będzie bardziej zachowawcza. ChatGPT ma stać się centralnym miejscem do zbierania informacji o produktach – czymś w rodzaju inteligentnej porównywarki. W praktyce oznacza to więcej szczegółowych zestawień: zdjęcia produktów obok siebie, porównania cen, funkcji i opinii użytkowników. Sam zakup ma się odbywać już poza chatbotem.

Technologicznym fundamentem tego podejścia jest tzw. Agentic Commerce Protocol (ACP), rozwijany we współpracy z fintechem Stripe. Rozwiązanie pozwala sklepom udostępniać dane o produktach, ale nie wymusza korzystania z jednego systemu płatności.