Mechanizm opiera się na informacji przekazywanej przez system operacyjny telefonu o trwającym połączeniu. Jeśli użytkownik w trakcie rozmowy zaloguje się do aplikacji i zobaczy komunikat „nie rozmawiasz teraz z mBankiem”, ma to oznaczać, że rozmówca nie jest pracownikiem banku i rozmowę należy zakończyć.

Aplikacja mBanku pokaże, kto naprawdę dzwoni

Nowa funkcja ma odpowiadać na coraz częstsze przypadki oszustw telefonicznych. Scenariusz takich prób wyłudzeń zwykle wygląda podobnie: rozmówca informuje o rzekomym zagrożeniu dla pieniędzy na koncie, próbie włamania lub konieczności pilnego zabezpieczenia środków. Celem jest wywołanie presji i skłonienie klienta do szybkiego działania bez weryfikacji sytuacji.

Jak podkreśla Jarosław Górski, dyrektor departamentu bezpieczeństwa w mBanku, kluczowy moment w tego typu oszustwach przypada właśnie na czas rozmowy telefonicznej. Według niego klienci często działają pod presją czasu i emocji, dlatego bank zdecydował się na rozwiązanie przekazujące jednoznaczny komunikat dokładnie w trakcie połączenia.

Funkcja nie zastępuje dotychczasowych zabezpieczeń stosowanych przez bank, ale ma je uzupełniać. System ma działać dwutorowo i z jednej strony potwierdzać prawdziwy kontakt z bankiem, a z drugiej ostrzegać, gdy ktoś próbuje się pod niego podszyć.

Bank zwraca uwagę, że charakter cyberprzestępczości zmienia się od kilku lat. Coraz mniej ataków polega na technicznym przełamywaniu zabezpieczeń systemów, a coraz więcej opiera się na manipulacji i socjotechnice. W praktyce oznacza to próby nakłonienia klientów do samodzielnego przekazania danych lub wykonania przelewu.

mBank podał również, że funkcja „włącz blokadę transakcji”, dostępna od grudnia, została aktywowana już kilkadziesiąt tysięcy razy. Według banku oznacza to, że średnio co kilka minut użytkownicy decydują się czasowo zabezpieczyć rachunek przed podejrzanymi działaniami.