Z 15 poprawek zgłoszonych przez Kancelarię Prezydenta Sejm uwzględnił tylko jedną – dotyczącą obowiązku przygotowywania przez KNF corocznego raportu o rynku. Pozostałe 14 propozycji zostało odrzuconych. To może mieć kluczowe znaczenie dla dalszych losów ustawy. Przedstawiciele Kancelarii Prezydenta zapowiadają bowiem, że odrzucenie większości poprawek może zakończyć się kolejnym wetem prezydenckim.

Kolejny projekt ustawy o kryptoaktywach. Czy prezydent ją podpisze?

Posiedzenie Senatu rozpoczyna się 20 maja, natomiast głosowanie nad ustawą o kryptoaktywach zaplanowano na czwartek, 21 maja. Według nieoficjalnych informacji cytowanych przez portal bitcoin.pl istnieje scenariusz, w którym izba wyższa nie wprowadzi już istotnych zmian i odeśle ustawę dalej. Jeśli tak się stanie, decyzja ponownie trafi na biurko prezydenta.

Na dziś trudno jednak ocenić szanse na podpis. Sytuacja polityczna nie sprzyja kompromisowi, a wcześniejsze dwa weta pokazują, że ryzyko kolejnego odrzucenia projektu pozostaje wysokie. Problem polega na tym, że niezależnie od decyzji Senatu i prezydenta, czasu zostało bardzo niewiele. Już 1 lipca 2026 r. kończy się okres przejściowy i zaczynają obowiązywać pełne przepisy MiCA.

Firmy świadczące usługi związane z kryptoaktywami (CASP) będą musiały posiadać odpowiednie licencje nadzorcze. Branża zwraca jednak uwagę, że procedury w KNF mogą potrwać miesiące. Oznacza to, że nawet przy szybkim podpisaniu ustawy część polskich podmiotów może nie zdążyć uzyskać licencji przed terminem. W praktyce może to oznaczać przewagę dla firm działających już na podstawie zezwoleń zdobytych w innych krajach UE, m.in. na Litwie, w Estonii, Niemczech czy Francji.

Temat uregulowania rynku kryptoaktywów w Polsce nabiera coraz większego rozgłosu w obliczu afery giełdy Zondacrypto.  Pojawiają się kolejne informacje o rosnących stratach klientów, poważnych nieprawidłowościach w funkcjonowaniu spółki, trwającym postępowaniu oraz zniknięciu prezesa, Przemysława Krala.