Rynek druku 3D podbija Stary Kontynent. Będzie wart 7,4 mld dolarów

Piotr Koperski
Piotr Koperski
Opublikowano: 6 września 2018 Aktualizacja: 7 września 2018

Branża druku 3D w Europie w ciągu najbliższych czterech lat podwoi swoją wartość. Jak wynika z badań IDC, w 2017 roku wydatki na rozwiązania pozwalające drukować przestrzennie wyniosły w Europie 3,6 mld dolarów. Kołem zamachowym będą inwestycje w gospodarkach z zachodniej części kontynentu.

Natomiast najwyższe tempo wzrostu odnotuje rynek w Polsce i państwach sąsiedzkich. Zdaniem ekspertów IDC, to przemysł będzie największym odbiorcą technologii druku 3D. Do 2022 roku nakłady na drukowanie przestrzenne w Europie będą rosły w tempie 15,5% rok do roku.

Liderem kraje Europy Zachodniej

Jak wynika z raportu IDC, największe nakłady na druk 3D można zauważyć w krajach Europy Zachodniej. Gospodarki tych państw odpowiadają za 83% wszystkich wydatków na druk przestrzenny na Starym Kontynencie. Zdecydowanie mniej wydają kraje Europy Środkowej i Centralnej, które odpowiadają za 17% europejskiego rynku.

Kapitał inwestowany w Polsce i krajach ościennych jest prawie pięć razy mniejszy niż ten na Zachodzie. To przepaść. Pozytywną wiadomością jest to, że tempo wzrostu rynku druku 3D w naszym regionie będzie znacznie wyższe niż w krajach zachodnich, twierdzi IDC. Według analiz, przez najbliższe cztery lata w Europie Środkowo-Wschodniej rynek będzie zwiększał się w tempie 19,1%, co roku. W tym samym czasie w zachodniej części Europy nastąpi spowolnienie o prawie 5 punktów procentowych (14,4% r/r).

Rok przełomowy dla druku 3D

Drukarki 3D to kolejna po inteligentnych fabrykach i robotach, innowacja, jaką przynosi nam idea Przemysłu 4.0. Drukowanie przestrzenne to już nie zabawa, a realna potrzeba różnych dziedzin od przemysłu po medycynę oraz rzeczy codziennego użytku.

Specjaliści uważają, że czołowym odbiorcą tej technologii będzie sektor przemysłowy. Drukarki nowej generacji, są odporne na dotychczasowe usterki, dzięki szybszym i automatycznym systemom, skracają przetwarzanie wstępne i końcowe. Co stanowiło największą przeszkodę we wprowadzaniu ich na szeroką skalę.

Realne korzyści firm

Według analizy Gartnera, do 2021 roku 20% największych korporacji otworzy dedykowane działy, które będą pracowały nad poprawieniem technologii druku 3D. Rozwiązanie to stosują już Johnson & Johnson, Boeing czy Rolls Royce.

Prawdziwym beneficjentem takich rozwiązań będzie też przemysł lotniczy. Jednym z udanych przykładów zastosowania druku przestrzennego jest nowy silnik turbośmigłowy GE ATP Engine, który został wykonany w 35% z elementów pochodzących z drukarki 3D.

Medycyna również wykorzystuje technologię druku 3D. Prawie 3% dużych szpitali oraz instytucji medycznych i badawczych już teraz ma możliwości drukowania na miejscu w swojej placówce. Produkowane są modele serc – na podstawie, których kardiochirurdzy szkolą się do operacji – czy elementy stawów, które są kopiowane w oparciu o naturalny pierwowzór.

Codzienne korzyści

Rozwój druku przestrzennego przyczynia się do produkcji dóbr podstawowych. 20% firm ze światowej listy Top 100 Gartnera, wytwarzając dobra w latach 2018-2021 wykorzysta drukowanie 3D do wytwarzania spersonalizowanych produktów.

Przykładem są wirtualne sklepy Adidasa i Nike, w których klienci mogą personalizować nabyte produkty. W przyszłości możliwości personalizacji będzie postępować, obejmując kolejne branże oraz produkty.


Tekst chroniony prawem autorskim. Każdorazowe kopiowanie wymaga zgody redakcji.

Pokaż komentarze (0)

stary-kontynent-podbija-rynek-druku-3d-bedzie-wart-74-mld-dolarow