Eksperci wskazują, że na negatywne zjawisko wpływają przepisy dot. ceny maksymalnej kredytów pozabankowych. Podwyżka limitu kosztów pozaodsetkowych o 2 pkt proc. oznacza średnio o 95 tys. mniej transakcji w szarej strefie i powoduje objęciem przez legalny rynek 74 tys. konsumentów.
Szara strefa na rynku pożyczek jest już warta 5,3 mld PLN
Według danych sektora w sierpniu 2026 roku aż 83,5 proc. wniosków pożyczkowych składanych do instytucji pozabankowych spotkało się z odmową, podczas gdy jeszcze rok wcześniej było to 79,5 proc. Z przeprowadzonej analizy WEI wynika, że wśród ogółu klientów aż 58 proc. z nich nie uzyskało finansowania w żadnym legalnym podmiocie. W przeciągu ostatniego roku, legalny rynek nie był w stanie zaspokoić popytu wartego 11 mld PLN.
– W warunkach niedostatecznej podaży oraz istotnych barier wejścia na legalny rynek, niezrealizowany popyt nie znika. Według naszej analizy około 45 proc. konsumentów zdecyduje się na zawarcie transakcji w szarej strefie – podkreśla Wojciech Wyszomierski, analityk Warsaw Enterprise Institute.
Raport wskazuje, że główną przyczyną rozrostu szarej strefy mogą być nadmiernie restrykcyjne regulacje prawne, w szczególności ustalone limity pozaodsetkowych kosztów kredytu. Jest to mechanizm tożsamy do ceny maksymalnej usługi. W przeciwieństwie do banków, które mogą finansować kredyty konsumenckie z depozytów klientów, instytucje pożyczkowe obracają własnym kapitałem, co zdecydowanie podwyższa koszt ich finansowania. Pobierana przez nie prowizja rekompensuje ponoszone ryzyko. Ustawowe limity w praktyce uniemożliwiają zawarcie legalnej transakcji grupom najbardziej wrażliwych klientów.
WEI w raporcie dokonało także oceny wpływu wysokości ustawowych maksymalnych pozaodsetkowych kosztów kredytu (MPKK) na skalę szarej strefy. Obecnie dla pożyczek na co najmniej 30 dni MPKK wynoszą 10 proc. kwoty pożyczki oraz proporcjonalnie 10 proc. tej kwoty za każdy rok trwania umowy (10% + 10%), przy czym łącznie nie mogą przekroczyć 45 proc. kwoty pożyczki. Według modelu przyjętego w raporcie każdorazowy wzrost MPKK o 2 pkt proc. oznacza średnio o 95 tys. mniej transakcji w szarej strefie i o 74 tys. mniej korzystających z niej konsumentów. Autorzy szacują, że ograniczenie liczby transakcji w szarej strefie o 40 proc. wymagałoby podniesienia limitu o 10 pkt proc., po 5 pkt proc. dla każdego parametru (15% + 15%). Wyższy limit pozwala legalnym firmom udzielać pożyczek większej grupie klientów, którzy dziś spotykają się z odmową.
To desperacja wciąga klientów do szarej strefy?
Szczególnie niepokojące są dane dotyczące motywacji konsumentów. Z raportu WEI wynika, że aż 73 proc. osób poszukujących finansowania na potrzeby zdrowotne deklaruje gotowość skorzystania z szarej strefy w przypadku odmowy przez legalne instytucje. Podobnie wysoka skłonność dotyczy bieżących zobowiązań i potrzeb bliskich, co pokazuje społeczny wymiar problemu.
Eksperci WEI zwracają uwagę na paradoks polskiego rynku finansowego. Pomimo relatywnie niskiego zadłużenia gospodarstw domowych – 22,1 proc. PKB wobec ponad 52 proc. średniej w strefie euro – dostęp do legalnego finansowania konsumenckiego systematycznie się pogarsza. Zdaniem autorów raportu dowodzi to, że problemem nie jest nadmierne zadłużenie Polaków, lecz niedostosowane do realiów gospodarczych ramy regulacyjne.
Warsaw Enterprise Institute rekomenduje uwzględnienie powyższych aspektów w trakcie prac nad nowelizacją Ustawy o kredycie konsumenckim, tak aby nadać legalnym podmiotom większą elastyczność w dostosowywaniu ofert do poszczególnych grup konsumentów. Celem regulacji powinno być zatrzymanie odpływu klientów do szarej strefy, zwiększenie konkurencyjności rynku oraz skuteczniejsza walka z nielegalnymi pożyczkodawcami.