Jak wynika z wypowiedzi Tomasza Chróstnego dla Business Insidera, formalne postępowanie wobec Zondacrypto rozpoczęło się na początku 2025 roku. Urząd koncentrował się wówczas przede wszystkim na analizie zapisów umownych oraz regulaminów obowiązujących użytkowników giełdy.
Zondacrypto pod lupą UOKiK
Pierwsze skargi dotyczące platformy wpłynęły już na tym etapie. Ich liczba wzrosła jednak w kolejnych miesiącach, kiedy użytkownicy zaczęli zgłaszać problemy z dostępem do zgromadzonych środków.
Prezes UOKiK poinformował również, że we wrześniu 2025 r. doszło do spotkania z Agencją Bezpieczeństwa Wewnętrznego. Powodem były dostrzeżone przez urząd zmiany w regulaminach Zondacrypto. Jak wyjaśnił Chróstny, rozmowa miała służyć wymianie informacji i spostrzeżeń dotyczących sytuacji giełdy, które wykraczały poza ustawowe kompetencje UOKiK.
Poważne znaki zapytania wokół Zondacrypto pojawiły się na początku kwietnia 2026, gdy media informowały o możliwych trudnościach z płynnością giełdy. Analizy wskazywały na znaczący spadek rezerw bitcoinów należących do platformy oraz zgłaszane przez użytkowników problemy z wypłatami środków.
Sprawą zajęła się prokuratura, a śledztwo w sprawie Zondacrypto przedłużono do stycznia 2027 roku.
Na początku września pisaliśmy, że śledztwo dotyczące giełdy kryptowalut Zondacrypto wchodzi w kolejną fazę. Policja i Centralne Biuro Zwalczania Cyberprzestępczości zatrzymały kolejne trzy osoby. Po zatrzymaniach funkcjonariusze przystąpili do przeszukań. Zabezpieczono między innymi luksusowe samochody, zegarki, biżuterię i dużą ilość gotówki. Policja i CBZC zabezpieczały również dokumenty w siedzibach Polskiego Komitetu Olimpijskiego oraz Urzędu Ochrony Konkurencji i Konsumentów.