Problemy klientów Zondacrypto zwróciły uwagę na pytanie istotne również dla użytkowników innych giełd: czy trzeba zapłacić podatek od sprzedaży kryptowalut, jeżeli pieniędzy nie można później wypłacić?
W odpowiedzi z 13 października 2026 roku, opublikowanej trzy dni później w bazie Eureka, Ministerstwo Finansów wyjaśniło, że nie wydało specjalnych wytycznych dla klientów Zondacrypto. Zastosowanie mają ogólne przepisy, zgodnie z którymi o powstaniu przychodu decyduje zrealizowana wymiana kryptowaluty na walutę tradycyjną, a nie późniejsza wypłata pieniędzy z giełdy.
Sprzedaż, wymiana czy samo posiadanie? To zasadnicza różnica
Zgodnie z art. 17 ust. 1f ustawy o PIT – przychód z odpłatnego zbycia waluty wirtualnej powstaje m.in. przy jej wymianie na złotówki, euro lub dolary. Jeżeli sprzedaż faktycznie została zrealizowana, przychód występuje również wtedy, gdy uzyskane środki pozostają na rachunku giełdowym.
Inaczej wygląda sytuacja inwestora, który nadal posiada kryptowaluty. Sam wzrost ich wartości nie powoduje przychodu z odpłatnego zbycia. Podobnie wymiana jednej waluty wirtualnej na drugą nie podlega opodatkowaniu – pod warunkiem że obie spełniają definicję ustawową.
– Brak wypłaty pieniędzy z giełdy nie jest równoznaczny z brakiem przychodu podatkowego. Kluczowe jest ustalenie, czy inwestor rzeczywiście sprzedał kryptowalutę za walutę tradycyjną, czy jedynie przeniósł aktywa, wymienił je na inne kryptowaluty albo złożył niezrealizowane zlecenie. To różne sytuacje, które mogą prowadzić do odmiennych skutków podatkowych – wyjaśnia Bartosz Przybysz, radca prawny i doradca podatkowy związany z Pitkojn.
30 tys. zł na koncie nie oznacza podatku od 30 tys. zł
Podatek od dochodów z odpłatnego zbycia walut wirtualnych wynosi 19%. Nie jest jednak naliczany automatycznie od całej wartości sprzedaży, lecz od dochodu ustalanego z uwzględnieniem właściwie rozliczonych kosztów.
Załóżmy, że inwestor kupił w 2026 r. kryptowaluty za 20 tys. zł, a następnie sprzedał je za 30 tys. zł. Przy braku innych transakcji, dodatkowych kosztów i nierozliczonych kosztów z wcześniejszych lat dochód wyniesie 10 tys. zł, a należny podatek – 1900 zł. Późniejsza blokada wypłaty 30 tys. zł nie eliminuje automatycznie przychodu z wcześniej zrealizowanej transakcji.
Jeżeli natomiast inwestor jedynie kupił kryptowaluty za 20 tys. zł i ich nie sprzedał, nie osiąga z tego tytułu przychodu. Powinien jednak wykazać udokumentowane koszty poniesione w danym roku w zeznaniu PIT-38. Nadwyżka kosztów nad przychodami zwiększa koszty rozliczane w następnym roku. Nie jest to strata podatkowa rozliczana na zasadach właściwych dla innych inwestycji.
– W praktyce trzeba oddzielić cztery kwestie: wpłaty na giełdę, wydatki na zakup kryptowalut, przychody z ich sprzedaży oraz pieniądze oczekujące na wypłatę. To nie są pojęcia zamienne. Pomylenie ich może prowadzić do błędnego ustalenia podstawy opodatkowania – podkreśla Bartosz Przybysz.
Zablokowane konto. Jakie dokumenty warto zabezpieczyć?
Osoby, które utraciły dostęp do giełdy, mogą mieć trudności również z odtworzeniem historii operacji potrzebnej do rozliczenia podatku. Dlatego warto zabezpieczyć raporty transakcyjne, potwierdzenia przelewów, zestawienia prowizji, dokumentację transferów między portfelami, wcześniejsze zeznania PIT-38 oraz korespondencję dotyczącą blokady wypłat. Szczególnie ważne jest odróżnienie wykonanych transakcji od niezrealizowanych zleceń.
Problemy finansowe giełdy nie stanowią automatycznej podstawy do skorygowania wcześniejszego zeznania. Jeżeli jednak dokumenty wskazują, że transakcja nie doszła do skutku albo przychody lub koszty zostały wykazane nieprawidłowo, zasadność korekty wymaga indywidualnej oceny.
PIT-38 za 2026 rok. Nie warto czekać do kwietnia
Zeznanie PIT-38 za 2026 r. należy złożyć między 15 lutego a 30 kwietnia 2027 r. Koszty nabycia walut wirtualnych wykazuje się również wtedy, gdy podatnik nie uzyskał w danym roku przychodów z ich sprzedaży. Podatnik powinien samodzielnie sprawdzić kompletność historii transakcji oraz prawidłowość wykazanych przychodów i kosztów, również z uwzględnieniem nierozliczonych kosztów z poprzednich lat.
– Najważniejsze jest odtworzenie rzeczywistej historii operacji, najlepiej jeszcze przed zakończeniem roku. Im więcej giełd, portfeli i wcześniejszych transakcji, tym większe ryzyko pomyłek. W przypadku zablokowanego rachunku szczególnie istotne jest ustalenie, które transakcje faktycznie zostały wykonane – wskazuje ekspert Pitkojn.
Sprawa Zondacrypto pokazuje, że brak dostępu do środków i obowiązek podatkowy to dwa odrębne zagadnienia. O prawidłowym rozliczeniu nie decyduje wyłącznie kwota widoczna na rachunku giełdowym, lecz faktycznie przeprowadzone operacje i udokumentowane koszty.