Spółka zapewnia, że decyzja KNF dotyczy wyłącznie działalności wymagającej posiadania zezwolenia na świadczenie usług płatniczych. Nie obejmuje natomiast wszystkich rozwiązań oferowanych przez mPay. Oznacza to, że aplikacja nadal działa w zakresie usług, które nie wymagają statusu krajowej instytucji płatniczej i mogą być świadczone zgodnie z obowiązującymi przepisami.
Większość użytkowników ma nadal korzystać z aplikacji mPay
Według informacji przekazanych przez fintech ponad 93% użytkowników nie odczuje zmian w sposobie działania aplikacji i nadal może korzystać z mPay na dotychczasowych zasadach. Z tą różnicą, że osoby te nie mogą zawrzeć już nowej odrębnej umowy związanej ze świadczeniem usług płatniczych.
Zatem jakie usługi znikną z aplikacji mPay? Chodzi przede wszystkim o transakcje kartami płatniczymi, przekazy pieniężne czy przelewy. Nadal dostępne pozostają jednak usługi, które nie wymagają posiadania przez mPay statusu krajowej instytucji płatniczej. Dotyczy to w szczególności zakupu biletów komunikacji miejskiej, opłat parkingowych oraz wybranych usług związanych z podróżowaniem, w zakresie wynikającym z obowiązujących umów z partnerami.
Spółka poinformowała, że po otrzymaniu decyzji KNF zablokowała możliwość zawierania nowych umów o świadczenie usług płatniczych. Wyłączono także funkcjonalności wymagające posiadania licencji krajowej instytucji płatniczej, w tym wydawanie nowych instrumentów płatniczych oraz inne usługi objęte decyzją nadzoru. Równocześnie mPay deklaruje, że dostosowuje aplikację i procesy operacyjne do nowego modelu działania oraz kontynuuje świadczenie usług, które nie wymagają odpowiedniego zezwolenia.
Po decyzji KNF możliwa pozostaje rejestracja nowych użytkowników, jednak wyłącznie w zakresie usług niewymagających statusu krajowej instytucji płatniczej. Jak podkreśla spółka, nie oznacza to wznowienia świadczenia usług płatniczych ani próby obejścia decyzji regulatora.
Co ze środkami klientów mPay?
mPay zapewnia, że decyzja KNF nie wpływa na prawo użytkowników do zgromadzonych środków. Klienci nadal mogą zlecić ich wypłatę lub przekazanie na rachunek prowadzony przez innego dostawcę usług płatniczych. Odpowiednia funkcjonalność została udostępniona w aplikacji.
Termin wskazany w decyzji KNF dotyczy wykonania przez mPay określonych obowiązków regulacyjnych. Nie oznacza wygaśnięcia roszczeń użytkowników ani utraty przez nich prawa do zgromadzonych środków – czytamy w komunikacie.
Firma przyznaje, że w okresie przejściowym część elementów interfejsu aplikacji może być nadal widoczna, mimo że niektóre funkcje zostały już wyłączone. Wynika to z konstrukcji aplikacji, która obsługuje różne rodzaje usług i grupy użytkowników. mPay zapowiada dalsze prace nad dostosowaniem aplikacji, usunięciem nieaktywnych funkcjonalności oraz wprowadzeniem bardziej jednoznacznych komunikatów dotyczących dostępności poszczególnych usług.
Spółka deklaruje również, że realizuje obowiązki wynikające z decyzji Komisji Nadzoru Finansowego i zamierza rozwijać działalność w obszarach niewymagających zezwolenia krajowej instytucji płatniczej. Zapowiada także bieżące informowanie użytkowników o kolejnych etapach dostosowywania działalności oraz zmianach w dostępności usług.