21 września 2017, 14:00:Back to the future II Ubezpieczenia Przyszłości - Internet Kontratakuje - Centrum Nauki Kopernik w Warszawie, Wybrzeże Kościuszkowskie 20, 00-390 Warszawa, Polska

Ekonomia współpracy – ludzie dla ludzi

Ekonomia współpracy (ang. Sharing economy) jest stosunkowo nowym zjawiskiem, które wywraca do góry nogami relacje opartą na tradycyjnym schemacie firma – konsument. W przypadku sharing economy to ludzie sami nawzajem są dla siebie usługodawcami i usługobiorcami. Aż 42% Polaków korzysta z dobrodziejstw ekonomii współpracy – czytamy w tygodniku Wprost.

Wprost był patronem badania „Ekonomia współpracy w Polsce”, przeprowadzonego przez Dawida Sokołowskiego, Sebastiana Starzyńskiego, Łukasza Zgiepa i Bolesława Roka.

Prawie każdy już o tym słyszał

Z badania wynika, że 92% Polaków słyszało o sharing economy, 42% korzysta z niej od czasu do czasu, a 12% jest stałymi użytkownikami.

– Gospodarka zbudowana na rozproszonych sieciach połączonych ze sobą jednostek i społeczności, które w swoim działaniu zdecydowanie różnią się od scentralizowanych instytucji – tak opisują omawiane zjawisko twórcy badania.

Słowem kluczowym jest tutaj właśnie decentralizacja. Cały system usług jest rozproszony nie tylko na małe firmy, ale na poszczególnych ludzi. Można to zobrazować na przykładzie serwisu aukcyjnego Allegro. Nie kupujemy towaru ze sklepów (chociaż na Allegro pojawia się ich coraz więcej) lecz od „zwykłych” ludzi – podmiotów prywatnych.

Oceniamy i ufamy

Jednym z najważniejszych plusów ekonomii współpracy jest zaufanie, jakim jesteśmy w stanie obdarzyć drugiego człowieka. W tradycyjnym modelu firma – konsument często brakuje nam zaufania względem dużego podmiotu.

W sharing economy zaufanie zdobywa się za pomocą pozytywnych ocen, tak jak na przykład w przypadku komentarzy na Allegro. Ludzie naprawdę wierzą w społeczne ocenianie co jest ogromnym atutem ekonomii współpracy.

Trzeba też zwrócić uwagę na inne plusy jakie niesie za sobą popularyzacja sharing economy. Wskazuje na wzrost ludzkiej otwartości i chęci pomocy innym. Oczywiście często nie robimy tego za darmo, jednak sam fakt świadczenia usług dla innych ludzi już jest pozytywnym zjawiskiem, pokazującym, że ludzie nie chcą być bierni.

O co tyle hałasu?

We wstępie wspominaliśmy o zmianie modelu funkcjonowania rynku usług, jednak nie jest do końca tak, że z tego schematu całkowicie znikają firmy. Zmieniają one jedynie swoją rolę. Wcześniej mieliśmy do czynienia z relacją „firma (jeden podmiot) – klienci (wiele podmiotów), teraz natomiast wygląda to następująca „wiele podmiotów – wiele podmiotów”.

Zmiany te najprościej zobrazować na przykładzie znanych firm, takich jak BlaBlaCar, Uber czy wspomniane Allegro. Firmy nie zatrudniają swoich kierowców tak jak korporacje taksówkarskie, tylko pozwalają różnym niezrzeszonym kierowcom na świadczenie usług pod swoją egidą. Zmotoryzowany użytkownik instaluje aplikacje i kontaktuje się z osobą jadącą w podobne miejsce bądź znajdującą się w okolicy. Każdy może zostać usługodawcą w systemie opartym o ekonomię współpracy. Przypadek Allegro wyjaśniliśmy już we wcześniejszej części tekstu.

Czytaj także: Taksówkarze mają dosyć Ubera. Proponują nowelizację ustawy o transporcie drogowym.

Można powiedzieć, że jednymi z pionierów sharing economy w naszym kraju były gospodarstwa agroturystyczne. Na zachodzie nosi to nazwę „house sharing”. Jesteśmy jednak przekonani, że Pani Jadzia z Rabki Zdrój nie myśli o sobie w kategorii pionierki „hałs szeringu”.

Czyżby historia zataczała koło i już za kilkadziesiąt lat ludzie mieliby powrócić do handlu wymiennego? „Dowiozę Pana nad morze, jak będę mógł u Pana przenocować”, albo bardziej ogólnie: „Ty masz coś czego ja potrzebuje, a ja mam coś co jest potrzebne Tobie”. Może już niedługo właśnie tak będzie wyglądał handel na świecie. Nie tylko towarami, ale również usługami.

/RT

Podziel się artykułem
Share on FacebookTweet about this on TwitterShare on Google+Email this to someone
  • Beata Starużyk

    Sharing economy to jest to na co ja czekałam, dużo lepsze, tańsze i szybsze rozwiązania zwykłych czynności, tak jak np stanie w kolejce na poczcie, wchodzisz na jadezabiore i załatwiasz taką usługę dużo szybciej.