Fintech Zopa wprowadzi lokaty. Test dla inwestorów i regulatora

Fintek
Fintek
#Fintech
Opublikowano: 10 listopada 2019, 21:55 Aktualizacja: 10 listopada 2019, 21:55

Brytyjski fintech pożyczkowy (lendtech) zapowiedział uruchomienie banku, a wraz z nim – rachunków i produktów oszczędnościowych. W pierwszych testach udział weźmie 200 potencjalnych klientów. Zopa uzyskała licencję bankową w grudniu zeszłego roku.

Na początku działalność depozytowa znajdzie się w miesięcznym okresie próbnym. Fintech Zopa na swojej stronie internetowej zachęca klientów do zgłoszenia się do testów.

Zopa to fintech aspirujący do pierwszej ligi. Firma zajmuje się pożyczkami w modelu peer-to-peer. Na razie z jej usług skorzystało 500 tys. osób – na pierwszy rzut oka wydaje się to sporo, ale mówimy tu o firmie, która ma już 14 lat i w tym okresie tylko trzykrotnie udało jej się zamknąć rok z zyskiem.

Po co Zopa staje się bankiem?

Eksperci Finextra zwrócili uwagę, że publiczne ogłoszenie rozpoczęcia testów ma głębsze znaczenie. Fintech otrzymał ograniczoną licencję bankową – by wypłynąć na szerokie wody i otrzymać pełną licencję, fintech potrzebuje funduszy. Nagłośnienie tematu ma pomóc przyciągnąć uwagę inwestorów. W 2018 roku firma zamknęła rundę finansowania na poziomie 60 mln funtów. W sumie łącznie Zopa pozyskała ok. 230 mln funtów.

Wg Didiera Baclina z Zopy testy to doskonała okazja, by upewnić się, że produkt spełni oczekiwania klientów i ma szansę na rynkowy sukces po jego pełnym uruchomieniu w przyszłym roku. Zopa planuje wydawanie kart kredytowych, jak również mocne wejście w PSD2 wraz z agregatorem rachunków bankowych i innymi funkcjami, które zapewnia otwarta bankowość. 

W Polsce pierwszy agregat rachunków, chociaż jeszcze daleki od ideałów, uruchomił ING Bank Śląski

Peer-to-peer lending to ultra trudny biznes, który zwykle zyskowny jest tylko na papierze. W Polsce były wieloletnie próby przeszczepienia, które nigdy nie wyszły poza margines rynku i ostatecznie przegramy z regulacjami, ale też realiami rynkowymi.

W rzeczywistości liczba „potencjalnych” chętnych na pożyczkę zdolnych do jej spłaty zwykle jest mniejsza niż się początkowo wydaje. Jak również mniejsza od oczekiwanej bywa liczba inwestorów gotowych do ich finansowania. Pożyczanie nie jest proste i nie jeden fintech boleśnie się na tym przejechał. Długa historia Zopy pokazuje, że firma a) dorosła do tego, by po prostu upgradeować działalność do biznesu bankowego, gdzie peer-to-peer lending będzie jedynie „dodatkiem do kożucha”; b) da sobie spokój z peer-to-peer lending, a dzięki pozyskaniu taniego kapitału w sektorze bankowym – po prostu zwiększy rentowność projektu zmieniając się w prawdziwy consumer bank. 

Kto nie ewoluuje ten ginie

Jednakże ze specjalnymi przywilejami licencji bankowej, idą też specjalne obowiązki – a mianowicie wyższe wymogi odnośnie do ryzyka kredytowego. Innymi słowy, niezależnie od tego, co firma planuje, w rzeczywistości po udanych testach i być może pozyskaniu finansowania, nie będzie to już ten sam model biznesowy co wcześniej, co dowodzi tezy, że obecny model kończy kończy żywot i kto nie ewoluuje ten ginie. Szczególnie dotyczy to lendtechów w Wielkiej Brytanii. A skąd pomysł na otwartą bankowość? Jest tu prawdopodobnie jedynie ciekawostką – bo czym ma być w przypadku fintechu, który oferuje m.in. kredyt ślubny?


Tekst chroniony prawem autorskim. Każdorazowe kopiowanie wymaga zgody redakcji.

Pokaż komentarze (0)

fintech-zopa-wprowadzi-lokaty-test-dla-inwestorow-i-regulatora